Lebron i KD graczami tygodnia, czyli wszystko wraca do normy
W minionym tygodniu obaj zawodnicy mieli ręce pełne roboty i każdy z nich rozegrał po 4 mecze. Oboje poprowadzili swoje drużyny do 3 zwycięstw, byli także w tym czasie najlepszymi graczami w lidze, co nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. Lebron James notował między 12. a 18. listopada 29 punktów, oraz po 7 zbiórek i asyst na mecz. Durant nie ustępował mu w statystykach, może bowiem pochwalić się 28 punktami, 10 zbiórkami i 5.8 asystami na spotkanie. Jak widać, obaj zawodnicy są w mid-season form i teraz może być już tylko lepiej.
Miami Heat pokonali w ciągu ostatnich 7 dni Rockets, Nuggets i Suns podczas swojej wyprawy na zachód, przegrywając tylko z Los Angeles Clippers. Najlepszy występ Lebrona? Zdecydowanie największe wrażenie zrobił w Houston, gdzie po słabej 6-punktowej pierwszej połowie, w drugiej wyrównał rekord organizacji rzucając aż 32 oczka. Kevin Durant nie potrafił poradzić sobie tylko z Memphis, choć zanotował świetne 34/10, jego drużyna była jedną z wielu ofiar Grizzlies w ciągu ostatnich dni. Najlepszy występ zanotował wczoraj notując pierwsze w karierze Triple Double, o ktorym pisałem już wcześniej, ze statystykami na poziomie 25/13/10.Innymi nominowanymi do tego miana byli Kemba Walker, Kyle Korver, Greg Monroe, Demar Derozan, Jose Calteron, Raymond Felton, oraz Brandon Jennings na wschodzie, a także Marc Gasol, Rudy Gay, Zach Randolph, Russel Westbrook i Nicolas Batum na zachodzie. Trzeba więc przyznać, że obaj panowie pokonali towarzystwo, które ma za sobą równie znakomite dni. Z innej beczki: Andrew Bynum nie daje nam ostatnio powodów do nudy. Z tym, że wszyscy wolelibyśmy aby robił to na parkiecie niż poza nim. Niestety jego przerwa w grze może wydłuzyć się jeszcze bardziej, bowiem center 76ers uszkodził kolano grając.....w kręgle. Kibice w Filadelfii w ostatnich latach nie mają łatwego życia.