Kemba Walker ratuje fatalną końcówkę Bobcats

Dodano: 15 listopada 2012 14:07
Kemba Walker ratuje fatalną końcówkę Bobcats
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
WikiMedia

4 minuty do końca, 14-punktowa przewaga Cats, wydawało się, że nic nie jest w stanie zagrozić podopiecznym Mike'a Dunlapa w drodze po zwycięstwo. Przez następne 2 minuty jednak run 10:0 znacznie ostudził zapędy gości, a my byliśmy świadkami niecodziennej końcówki, zakonczonej w jeszcze lepszy sposób.Kemba Walker na pytanie czy czuje się tak, jakby znów był w koszulce UConn, odpowiedział, że właśnie dziś, po raz pierwszy odkąd przyszedł do NBA może  powiedzieć, że tak. Minnesota doświadczyła tego, czego 2 sezony temu Pittsburg, Villanova, Texas i masa innych uczelni, ktorych Kemba pozbawił nadziei na zwycięstwo.

Dotknięci kontuzjami to mało powiedziane, Minnesota Timberwolves są obecnie zdziesiątkowani i tak naprawdę 4 zawodników z prawdziwej pierwszej piątki siedziało wczoraj na ławce w garniturach. Do Love'a, Rubio, Roya i Budingera dołączył Nikola Pekovic, który ma problemy z lewą kostką. Pierwszą opcją musiał zostać więc Andrei Kirilenko i z tego zadania wywiązał się kapitalnie. Były gracz Utah Jazz i CSKA Moskwa zanotował 26 punktów i 12 zbiórek, oraz był najwazniejszą częśćią runu 16:2, którym gospodarze doprowadzili do wyrównania. Od stanu 87:81 wydawało się, że juz gorzej być nie może, a jednak, Dante Cunningham (8pkt/7zb/3blk) i Aleksey Shved (13pkt) po stratach Walkera rzucają 4 punkty, Bobcats nie wyprowadzają piłki z boku, krzycząc time-out, którego...nie mają. Ramon Sessions (18pkt) pudłuje 2 osobiste, Derrick Williams (10pk/9zb) trafia jeden i na 12 sekund do końca mamy remis. Kemba Walker, który przez ostatnie 4 minuty spotkania zalicza 2 straty, a jego rzut zostaje zablokowany przez Amundsona, podejmuje się ostatniej szansy uratowania tego meczu dla Cats. Poprzednie akcje nie mają jednak znaczenia, bowiem zimnej krwi Walker na boisku nie raz miał najwięcej, i tym razem pogrzebał piękną końcówkę w wykonaniu Timberwolves, a Luke Ridnour mógł tylko przyglądać się jak po crossoverze i rzucie z 6 metra piłka wylądowała w koszu. Kemba rzucił w tym meczu 22 punkty, trafiając 9 z 19 rzutów z gry. Bobcats wygrali 3 mecz z rzędu i po raz pierwszy od bardzo dawna są nad granicą 0.500. Obecnie czyni ich to 7. drużyną na wschodzie. Charlotte - Minnesota 89:87

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp