Memphis bije najlepszych
W ciągu ostatnich dni Grizzlies pokonali mistrza i wice-mistrza NBA. W piątek grają z najlepszymi póki co w lidze Knicks i jeśli wygrają również to spotkanie, to oni będą najlepszą drużyną pierwszych tygodni rozgrywek.Po porażce w inauguracyjnym meczu z Clippers, podopieczni Lionela Hollinsa wygrali 6 spotkań z rzędu, pokonując wczorajszej nocy Thunder 107:97. Zrobili to na trudnym terenie w OKC, gdzie kibice są głośniejsi niż spiker, a Kevin Durant po raz 102 ( nie tylko w Oklahomie) od sezonu 09/10 rzuca ponad 30 punktów w meczu.
Jest to oczywiście najlepszy wynik w lidze i season-high dla KD. (34pkt/10zb/5as), jednak to nie wystarczyło. Obie drużyny kończyły spotkanie bez swoich czołowych wysokich, bowiem na 2 minuty przed końcem do szatni odesłani zostali Kendrick Perkins (8pkt, 4/5) i Zach Randolph (20pkt/11zb). Sam mecz, choć zapowiadany bardzo hucznie, od drugiej kwarty właściwie należał do gości, którzy w drugich 24 minutach gry pozwolili dojść Thunder najbliżej na 6 punktów. Decydująca była właśnie druga kwarta, którą Grizzlies wygrali 36:15. Końcówka to popis Rudego Gaya (28pkt, 12/21), bez wątpienia MVP tego meczu. Gay trafiał wielkie rzuty na przełomie 3 i 4 kwarty, a większość ze swoich 28 punktów zdobył przy kryjącym go Durancie. Rudy obok Carmelo Anthonego jest kolejnym dowódcą z prawdziwego zdarzenia w tym sezonie a jego współpraca z duetem Z-Bo-Gasol jest nieoceniona. Przy całej modzie na Small-Ball w NBA Marc Gasol jest centrem, który prawdopodobnie najlepiej z wszystkich wysokich wdrożył się w nową erę ligi. Młodszy z braci Gasolów jest najlepiej podającym centrem i potrafi w znakomity sposób grać nie tylko przeciwko wysokim, ale także niskim ustawieniom przeciwników Memphis. Lionel Hollins ma w składzie prawdziwą perłę i w końcówce sezonu powinien oszczędzać duet swoich wysokich na PO. Wczoraj równie świetnie wypadli rezerwowi na czele z Quincy Pondexterem i Jerrydem Baylessem, którzy rzucili w sumie 25 punktów. Hollins wykonuje świetną robotę mieszając na parkiecie Allena, Conleya i wyżej wymienioną dwójkę, dodając do tego także Wayne'a Ellingtona, który po życiowym meczu z Miami wczoraj zaliczył cichy występ zdobywając 6 punktów. Russel Westbrook już po pierwszej kwracie miał na koncie 5 asyst i do końca meczu ograniczał rzuty, kończąc wieczór z dorobkiem 17pkt i 13 asyst. Zawiódł tym razem Kevin Martin, który podczas 33 minut na parkiecie trafił zaledwie 1 z 4 oddanych rzutów.Grizzlies są 6-1, OKlahoma 6-3, a rywalizacja obu drużyn już może być pisana przez duże ,,R", bowiem od 2 sezonów podczas tych spotkań zawodnicy zostawiają serce na parkiecie. Memphis - Oklahoma City 107:97.