Lebron James i zła taktyka pokonali Rockets

Dodano: 13 listopada 2012 11:47
Lebron James i zła taktyka pokonali Rockets
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
WikiMedia

Heat rozpoczęli to spotkanie od runu 22:5. Mimo tego, raczej mało kto wierzył, że uda im się to spotkanie wygrać. Rockets grali znakomicie na przełomie 2 i 3 kwarty, na 6 minut przed końcem prowadzili 8 punktami i wydawali się mieć całą sytuację pod kontrolą.W składzie Heat jest jednak pewien gość, uważany za najlepszego koszykarza na świecie i akurat wczoraj zdecydował, że czas to po raz kolejny udowodnić.

Lebron James (38pkt/10zb/6as/0str) był najlepszym zawodnikiem dzisiejszej nocy. W 14 kwarcie sam rzucił 16 punktów i w każdy możliwy sposób korzystał z luk w obronie, trafiając praktycznie z kazdej możliwej pozycji. 5/8 za 3 to jego najlepsza dyspozycja strzelecka w tym sezonie i najwyraźniej zależało mu, by Heat nie przegrali drugiego meczu z rzędu. A było blisko, bowiem po trójce Marcusa Morrisa Heat przegrywali 93:101. Na boisko wszedł jednak James Harden (22pkt, 6/17) i taktyka Kevina McHale'a uległa radykalnej zmianie. Izolacje Hardena nie dawały ostatnio zwycięstw zespołowi z Teksasu. Wszyscy byliśmy wniebowzięci gdy James rzucał 45 punktów Atlancie, od tamtego czasu jednak nie jset on w stanie w pojedynkę wygrać meczu, a wczoraj tą taktyką, McHale praktycznie przegrał spotkanie. W 4 kwarcie Harden nie zdobył punktu, dodatkowo w ostatnich akcjach krył go, nie kto inny, jak Lebron i odpowiedź nasuwała się sama. Erik Spoelstra nie miał tego problemu i piłka w rękach Lebrona oznaczała money. Od stanu 110:106 dla Rockets Harden spudłował 2 rzuty, LBJ  zdobył 5 punktów i mieliśmy końcówkę przez duże K. Świetnie rozegrana akcja i Jeremy Lin (9pkt/6as) znalazł się na czystej pozycji, jednak jego rzut za 3...nie doleciał do kosza. Jeszcze jeden prezent od losu czekał na Houston na linii osobistych, gdzie Dwyane Wade (19pkt/6zb/7as) spudłował oba rzuty.  Tu swój geniusz zaprezentował jednak Chris Bosh (24pkt/10zb), który zebrał piłkę nad trzema (!) zawodnikami Rockets, ustalając wynik spotkania z linii na 113:110. Bosh jest póki co najlepszym obok Lebrona zawodnikiem Heat, notując prawie 21 punktów na mecz i będąc właściwie pewną opcją w kazdym spotkaniu. Wade gra w kratkę i będziemy musieli trochę poczekać, zanim zobaczymy go w mid-season form. Kevin McHale ma trochę czasu, by pomyśleć. Granie samym Hardenem przez ostatnie kilka minut nie jest dobrym rozwiązaniem, wczorajszy mecz pokazał także, że zespołowi Rockets brakuje doświadczenia, by równać się w końcówkach z najlepszymi drużynami ligi.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp