Celtics przetrwali w Chicago

Dodano: 13 listopada 2012 11:18
Celtics przetrwali w Chicago
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
WikiMedia

Rajon Rondo wypełnił swoje zadanie w stu procentach i poprowadził Celtics do wygranej w United Center. Tylko jednej zbiórki zabrakło 26-letniemu rozgrywającemu do Triple-Double, a jego drużyna ani razu w tym spotkaniu nie przegrywała. Mimo tego, jeszcze na 50 sekund przed końcem serca kibiców obu zespołów stanęły, gry trafieniu Luola Denga róznica zmalała do zaledwie dwóch punktów. 

Od początku spotkania Boston emanował pewnością siebie, a Rajon Rondo (20pkt/10as/9zb/5stl) wyglądał jak prawdziwy generał, mając ogromny wkład w aż 63% skuteczność z gry w pierwszej kwarcie. Podopieczni Toma Thibodeau nie wyglądali jak najlepiej zorganizowana defensywa w lidze i po raz pierwszy od 8 kwietnia stracili 100 punktów w meczu. Historia tego spotkania mogła być jednak znacznie inna, bowiem w 4 kwarcie Bulls powstrzymywali gości przed zdobyciem punktów przez ponad 5 minut, w międzyczasie rzucając 10 punktów z rzędu i dochodząc C's na 3 oczka . W tym czasie wyróżnił się zwłaszcza Joakim Noah (17pkt/11zb), który m.in popisał się akcją 2+1. Gospodarzom nie udało się jednak wyrównać, a na 5 minut przed końcem Jason Terry trafił z półdystansu i znów zaczęła się wymiana ciosów. Gdy na zegarze pozostała minuta, Paul Pierce sfaulował Luola Denga, ten spudłował jednak dwa osobiste. Kibice Celtics byli bliscy euforii, szybko jednak zamieniła się ona w katastrofę, bowiem Taj Gibson zebrał piłkę w ataku i podał ją do Denga, który bez problemow umieścił ją w koszu. Przed zespołem z Massachusetts znów pojawiło się widmo porażki przez zbiórki, jednak podwójna zasłona, która już wcześniej spełniła swoje zadanie i tym razem okazała się skuteczna i Kevin Garnett po alley-oopie od Rondo zdobył najcenniejsze 2 punkty w meczu. Ten, który wcześniej pogrążył C's na zbiórce, czyli Gibson. tym razem spudłował 2 osobiste i było już po meczu.Mimo kłopotów ze skutecznością w drugiej części meczu Celtics w najważniejszych momentach pokazywali znakomitą ofensywę, dobrze spisała się ławka rezerwowych, choć Chris Wilcox momentami w obronie zachowywał się jak amator. Po stronie Bulls zdecydowanie najlepszy był Luol Deng (26pkt/11zb), dobre spotkanie rozegrał także Carlos Boozer (15pkt), jednak w 4. kwarcie na boisku się nie pojawił.Obie drużyny są teraz 4-3, a Celtics z 4 wyjazdowych spotkań wygrali 3, co czyni ich drugim (wraz ze Spurs i Sixers) najlepszym teamem na wyjazdach. Najlepsi w tym względzie póki co są Bucks, którzy po dzisiejszej wygranej w Filadelfii są 3-0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp