Heat poskromieni w Tennessee

Dodano: 12 listopada 2012 11:27
Heat poskromieni w Tennessee
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
MediaWiki

Gdy Wayne Ellington przebywał na parkiecie drużyna z Memphis wygrała to spotkanie 36 punktami. Tak właśnie można opisać ten mecz, bowiem to 25 letni wychowanek Tar Heels był objawieniem tej nocy i poprawiając swój rekord kariery w punktach, poprowadził Grizzlies do wygranej nad obrońcami tytułu.Grizzlies wygrali piąty mecz z rzędu a duet ich podkoszowych wreszcie wygląda jakby od małego grał w kosza z Rudym Gayem. Jednak i tu w Memphis na Heat czekała niespodzianka, bowiem podopieczni Erika Spoelstry tak skupili się na bronieniu strefy podkoszowej, że czasami zapominali o obwodzie...

Ellington zanotował najlepsze w karierze 25 punktów trafiając aż 7 rzutów z dystansu, Rudy Gay dodał do tego 21 oczek i Memphis Grizzlies są w trakcie najlepszego startu w historii organizacji. Przedłużyli również serię spotkań wygranych u siebie do 14, licząc razem z minionym sezonem regularnym. Lionel Hollins jest szczęśliwy jak nigdy, nie ma się z resztą co dziwić. W ciągu 48 minut Heat ani razu nie prowadzili, a remis na tablicy widniał po raz ostatni, gdy obie drużyny miały po 14 punktów. Chris Bosh (22pkt/8zb) i Lebron James (20/10/6) zagrali przyzwoite zawody, jednak nawet dwóch tak znakomitych graczy nie jest w stanie wygrać meczu, jeśli nie otrzymają pomocy od reszty zespołu. Tak właśnie było wczoraj, Heat rzucali na fatalnej skuteczności trafiając zaledwie 30 na 79 oddanych rzutów. Mało tego, mimo aż 36 prób z linii osobistych Heat trafiali stamtąd na 61% skuteczności, co wyraźnie wskazuje na to, że to nie był ich dzień. Zawiódł Dwyane Wade (8pkt/8zb/3as), który wrócił po przerwie spowodowanej gorączką, trafiając zaledwie 3 z 15 rzutów. Nie ma jednak powodów do zmartwień na Florydzie, obie drużyny są obecnie w czołówce swoich konferencji i obie mają od początku sezonu wiele powodów do zadowolenia. Kibiców w FedEX Forum cieszyć może dyspozycja Zacha Randolpha (18/12), a przede wszystkim jego współpraca z Marciem Gasolem (10zb/6as). Oboje świetnie odnajdują się na boisku i stanowią obecnie najlepszy duet podkoszowy w lidze. Marc Gasol ma powody, by twierdzić, że jego brat chce to popsuć...Świetny mecz także ze strony Mike'a Conleya (18pkt, 7/11, 9as), który pod wodzą Hollinsa stał się bardzo dojrzałym zawodnikiem i rozgrywającym na miarę zespołu z najlepszej ósemki. Przed Grizzlies środowe spotkanie w Oklahomie, w piątek natomiast grają z niepokonanymi dotychczas New York Knicks. Na pytanie jak czują się przed zmierzeniem się z obiema drużynami, Rudy Gay dał szybką odpowiedź: ,,To oni mierzą się z nami".PS. Odkąd na Florydę przybyli Chris Bosh i Lebron James, Memphis Grizzlies wygrali 3 z 4 spotkań przeciwko Miami Heat. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp