Zacięty bój w Oakland
Aż dwie dogrywki były potrzebne do wyłonienia zwycięzcy spotkania pomiędzy Golden State Warriors a Denver Nuggets. Ostatecznie lepsi okazali się goście, a to szczególnie za sprawą Danilo Gallinariego, któremu ręka nie drżała w dcydujących fragmentach gry.
Nuggets nie pozwolili na doprowadzenie do trzeciej dogrywki, gdyż muszą zachować siły na kolejne mecze, bowiem są w serii 4 spotkań w ciągu pięciu dni.
Wspomniany Gallinari (21pkt i 7zb) z Andre Iguodalą wzięli sprawy w swoje ręce w ostatniej minucie gry, gdy celnymi rzutami z dystansu odskoczyli od rywali uzyskując run 11:0 z 96:101 na 107:101. Były gracz 76ers rozegrał swój najlepszy mecz w nowym zespole kończąc spotkanie z dorobkiem 19pkt/12zb/8as.
Ważnym elementem w grze Nuggets była gra pod koszem, gdzie byli lepsi w punktach 66:42 oraz zebrali aż 23 piłki w ataku. Kolejny świetny występ na swoje konto może zapisać Kenneth Faried - 18pkt,17zb.
W zespole gospodarzy najlepsze wrażenie pozostawił po sobie Klay Thompson, który zawiódł jednak myląc się na linii rzutów wolnych pod koniec pierwszej dogrywki, co zemściło się przy stanie 94:92 poprzez "paczkę" Gallinariego.
Świetne wejście z ławki miał także Carl Landry, który 17 ze swoich 22 punktów rzucił w czwartej kwarcie.
Denver po słabym starcie sezonu (0:3) już są na plusie wygrywając cztery spotkania z rzędu.