Gdzie Heat są lepsi niż kiedykolwiek

Dodano: 10 listopada 2012 14:18
Gdzie Heat są lepsi niż kiedykolwiek
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
WikiMedia

Jak ciężkim terenem jest Philips Arena, o tym nie raz przekonały się najlepsze drużyny w lidze. Miami Heat bez Dwyane'a Wade'a, pokazali jednak klasę i zimną krew w końcówce, przypieczętowując  piąte zwycięstwo w tym sezonie. Póki co porażka z Knicks była małym wypadkiem przy pracy. W pozostałych meczach Heat byli dużo lepsi od swoich przeciwników, a po dwóch pogromach nad Nets i Suns, mecz w Atlancie był kolejnym sprawdzianem ich możliwości. Ray Allen i Lebron James, zdali go w końcówce na piątkę.  

Heat-Hawks 95:89I choć to po raz kolejny Chris Bosh był najskuteczniejszym graczem na parkiecie z 24 oczkami na koncie,  to Lebron był nie do zatrzymania po obu stronach parkietu i zdominował kolejny mecz, grając ,,zaledwie" 36 minut. W nowym sezonie James spędza na parkiecie średnio 33,5 minuty, czyli aż o 4 minuty mniej w porównaniu z sezonem 11/12. Póki co rzuca średnio 22 punkty oddając niecałe 16 rzutów na mecz (najmniej w karierze), a jego drużyna i tak wygrywa z łatwością. Oznacza to nic innego jak to, że Heat weszli na jeszcze wyższy poziom. Nawet bez jednego z wielkiej trójki wyglądają jak drużyna mistrzowskiego kalibru, rzucają najwięcej w lidze 107,5 punkta na spotkanie, a Chris Bosh spokojnie może być momentami ich pierwszą opcją w ataku. Porównując ten i poprzedni sezon nie sposób nie zauważyć tego co prezentuje Ray Allen. W Swoim 17 sezonie gry Allen notuje prawie 15 punktów na 57(!) procentowej skuteczności. Jeszcze większe wrażenie robią rzuty za 3 bowiem tu były gracz Celtics trafia 59% swoich prób. W poprzednim sezonie Ray notował 14 punktów, ale grając prawie 7 minut dłużej w kazdym meczu i oddając średnio 2 rzuty więcej niż obecnie. Wydaje się więc, że Floryda służy nie tylko wczasowiczom. We wczorajszym meczu Sugar Ray zdobył 17 punktów trafiając 3/5 zza łuku. Po stronie Hawks błyszczał Jeff Teague, który do zdobycia 20 punktów potrzebował...8 rzutów. Przebojowy rozgrywający to obecnie obok Josha Smitha najlepszy zawodnik Hawks. J-Smooth oddał za to aż 19 rzutów, zdobył jednak tylko 13 punktów i wyraźnie widać, że od początku sezonu ma duże problemy ze skutecznością. Kibice w Highlight Factory mogą być jednak spokojni, ich drużyna póki co wygląda nieźle i z pewnością przez cały sezon będzie można ich dostrzec między 3 a 5 miejscem na wschodzie. Z tym składem na sukcesy nie ma jednak co liczyć, dlatego Jastrzębie wymieniane są jako najwięksi gracze na rynku transferowym 2013. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp