Comeback po rosyjsku
Pod koniec trzeciej kwarty kibice, którym spieszyło się do domu mogli spokojnie wstawać z miejsc i pewni wygranej swoich ulubieńców kierować się w stronę wyjścia. Po powrocie czekałby na nich jednak niemały szok, bowiem w czwartej kwarcie Wilki zmasakrowały nieomylnych do tamtej pory Nets i wywiozły z Barclays Center cenne zwycięstwo.Drużyna mająca w składzie więcej białych niż jakakolwiek inna w lidze rozstrzelała się w czwartej kwarcie po tym, jak przez większość część spotkania miała problemy ze skutecznością.
Timberwolves 107:96 Nets
Wolves zniszczyli gospdarzy na tablicach zbierając aż 16 piłek więcej, a znakomity mecz zagrał Nikola Pekovic (21pkt, 7zb, 2blk), który 6 ze swoich 7 zbiórek zanotował po niecelnych rzutach swoich kolegów, na atakowanej tablicy. Brandon Roy póki co zalicza cichy powrót do NBA, częściej podając niż rzucając do kosza. Nie inaczej było tym razem, bowiem Roy zaliczył 7 asyst i zaledwie 6 punktów w 29 minut gry. Bohaterem Minnesoty został Alexey Shved, który wszystkie swoje 10 punktów zdobył w 4. kwarcie, prowadząc zespół do odrobienia 22-punktowej straty. Po stronie T-Wolves wyróżnił się także inny reprezentant Rosji - Andrei Kirilenko (16/10/6). Dla Nets to bolesna porażka, byli bowiem na idealnej drodze do rozpoczęcia sezonu od dwóch zwycięstw u siebie. Teraz czeka ich gra w czarnych, wyjazdowych strojach, a pierwszymi goszczącymi klub Mikhaila Prokhorova będą obrońcy tytułu z Miami. Czeka nas więc pierwszy poważny sprawdzian dla BK, a trener Alvin Gentry ma nadzieję na powrót Geralda Wallace'a, który nie wystąpił we wczorajszym spotkaniu przeciwko Minnesocie. Klub z Minneapolis rozpoczął rozgrywki od rezultatu 2-1 bez swoich największych gwiazd i bez wątpienia ma powody do zadowolenia. Teraz czeka ich mecz z niepokonanymi dotychczas Orlando Magic, biorąc jednak pod uwagę faktyczną wartość obu teamów, dla Wilków jest to spotkanie zdecydowanie do wygrania. PS. J.J. Barea i Donald Sloan z Cleveland to pierwsze ,,ofiary" anti-flopping rule. Barea, póki co, ostrzeżony został przez ligę za incydent w spotkaniu z Kings, kiedy to upadł na parkiet po ,,zderzeniu" z Jimmerem Fredette.