New York 2, Philly 0

Dodano: 6 listopada 2012 11:08
New York 2, Philly 0
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
WikiMedia

40% skuteczności zza łuku i aż 7 zawodników z dwucyfrową zdobyczą punktową po stronie Knicks nie pozostawiło Sixers żadnych złudzeń - po raz drugi w back-to-back games drużyna z Nowego Jorku okazała się lepsza, a nastroje w drużynie Mike'a Woodsona dawno nie były tak dobre.3-0 na start sezonu to najlepszy początek dla klubu z Big Apple od 13 lat. Jest to rownież kolejny powód do zastanowienia się poważnie nad rolą Amare Stoudemire'a w zespole, bowiem Woodson będzie musiał poczynić zmiany w bezbłędnym póki co składzie po powrocie Stata do gry.  

Początek spotkania był jednak całkowitym przeciwieństwem jego dalszej części, bowiem to gospodarze rzucili pierwsze 9 punktów i wydawali się znakomicie rozszyfrowywać atak Knicks w każdej akcji, a po 5 minutach zmagań prowadzili 14:4. Trójka Raymonda Feltona (16pkt,8as) rozpoczęła odrabianie strat i po chwili na tablicy wyników widniał już remis. W ciągu ostatnich 3 minut pierwszej kwarty Sixers rzucili tylko 3 punkty i zakończyli ją przegrywając 21:25. W drugiej odsłonie z zaskakująco dobrej strony pokazał się debiutant Pablo Prigioni, który w całym meczu zanotował 11 punktów, 6 asyst i 2 przechwyty. Losy meczu rozstrzygnęły się w 3 kwarcie, kiedy Knicks wyszli na 20 punktowe prowadzenie i nie oddali go już do końca wygrywając ostatecznie 110:88. Carmelo Anthony trafił zaledwie 1 z 6 rzutów za 3, zakończył jednak spotkanie z dorobkiem 21 punktów i był w tym aspekcie najlepszy na parkiecie. Na uwagę zasługuje fakt, że Knickerbockers trafili wszystkie 19 rzutów osobistych. Po stronie drużyny z Filadelfii wyróżnił się Thaddeus Young (14pkt, 10zb), cała drużyna rzucała jednak na fatalnej skuteczności i wykorzystała ledwie 29 z 86 prób z gry. Knicks mają obecnie najlepszą obronę w lidze, tracąc zaledwie 85,3 punkta na mecz. Mike Woodson odrobił lekcje i jego zespół robi wrażenie po obu stronach parkietu. Póki co, Knicks pokonują swoich rywali średnią różnicą 19 punktów, a grali z tak świetnymi defensywami jak Heat i właśnie 76ers. Na przewidywania zbyt wcześnie, już widać jednak, ze kibice w MSG powinni mieć w tym sezonie dużo więcej powodów do radości niż rok wcześniej.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp