Przedsezonowa analiza - Oklahoma City Thunder

Dodano: 18 października 2012 11:48
Przedsezonowa analiza - Oklahoma City Thunder
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
Obraz własny

Thunder są bardzo specyficznym zespołem. Jeszcze sezon-dwa temu mówiono, że ich pierwsza piątka jest niedoświadczona i wszystko, co najlepsze, jeszcze przed nimi.Teraz można jednak spokojnie stwierdzić, że zespół złożony z młodych gwiazd widział już wiele i teraz to oni są team-to-beat na zachodzie.

Odkąd Supersonics przeniesieni zostali do stanu leżącego w południowym centrum kraju, Sam Priesti rozpoczął mozolne budowanie nowego zespołu. Początkowo nie wyglądało to obiecująco, jednak kolejne drafty przynosiły nowych zawodników, którzy z upływem czasu co raz lepiej się ze sobą dogadywali. Kolejno Kevin Durant, Russel Westbrook, James Harden, w międzyczasie pozyskany z Chicago Thabo Sefolosha, a w końcu mający już na palcu pierścień Kendrick Perkins i świeża piątka Thunder rozpoczęła nową erę w historii klubu. Jak potoczyło się to dalej, wszyscy wiemy. Skazywany na porażkę po 2 przegranych w finałach konferencji zespół z Oklahoma City pokonał faworyzowanych Spurs i już w swoim 4 sezonie w lidze miasto było gospodarzem finałów. W międzyczasie Kevin Durant z utalentowanego młodzieńca stał się drugim najlepszym zawodnikiem NBA i 3 razy z rzędu najlepszym strzelcem tejże organizacji. Skończyły się więc nad rzeką North Canadian czasy, w których każdy sukces traktowany był jak wielka niespodzianka, a stadion, na którym panuje nieporównywalna z żadnym innym atmosfera, czeka na kolejne wybuchy radości.

Mimo wzmocnień największych rywali, Thunder pozostają faworytem do wygrania zachodu, mimo, że sami właściwie nie dokonali żadnych zmian w swoim składzie. Oczywiście poza pozyskaniem w drafcie Perrego Jonesa III. Aż trudno uwierzyć, ze ten znakomity 21 latek wybrany został tak nisko. Można w ciemno założyć, że jest to jeden z największych steali tego naboru, mimo, że sezon jeszcze się nie zaczął. Kto jednak oglądał dokonania Jonesa w NCAA wie, o czym mowa. Wydawać by się mogło, że wszystko, czego potrzebuje ten zawodnik to odpowiednie nakierowanie przez odpowiedniego szkoleniowca. W swoim pierwszym profesjonalnym klubie zajmie się nim nie kto inny jak Scott Brooks, który najlepiej w lidze wie, jak obchodzić się z nieoszlifowanymi diamentami. Perry ma za sobą ciężkie chwile, a życie prywatne często aż za bardzo wpływało na jego grę, jednak wraz z podpisaniem pierwszego kontraktu wszystko powinno pójść w dobrym kierunku, a jeśli wychowanek Baylor pod wodzą 47 letniego szkoleniowca w pełni rozwinie skrzydła, Thunder będą mieć z niego wiele pożytku. Na uczelni całą odpowiedzialność za wynik musiał brać na siebie, co było dla niego ogromnym ciężarem, teraz nie ma na sobie praktycznie żadnej presji, grając z gwiazdami formatu Duranta czy Westbrooka może skupić się na dawaniu drużynie tego co najlepsze z ławki, a umiejętności i energii z pewnością mu nie brakuje.

Thunder w poprzednim sezonie byli 3. najlepszą drużyną jeśli chodzi o zdobycze punktowe, 5. w zbiórkach, 3. w skuteczności z gry, oraz 1. w blokach. Tym, czego niewątpliwie im brakuje są asysty, brak typowego playmakera, mają za to dwóch scorerów w pierwszej piątce, i trzech specjalistów od defensywy. Russel Westbrook jeden z dwudziestu najlepszych zawodników w lidze, który poczynił kolosalne postępy przez ostatnie lata, niestety jeśli chodzi o rozgrywanie ustępuje wielu zawodnikom na tej pozycji. Z pewnością jego przebojowość, energia i umiejętność zdobywania punktów we wszelaki sposób to jedna z największych zalet klubu z Oklahomy, są jednak chwile kiedy zespół potrzebuje playmakera, zwłaszcza wtedy gdy każdy zawodnik kryty jest przez świetnego obrońce, a to częsty widok w spotkaniach z takimi drużynami jak Miami czy Boston. KD to już klasa sama w sobie, jeden z tych zawodników, którzy potrafią stworzyć coś z niczego i wygrać mecz w pojedynkę. Najlepsze strzelec w lidze od 3 sezonów, który często bywa nie do zatrzymania, nawet przez najlepszych obrońców. Łączy w sobie wszystkie najlepsze cechy rzucającego obrońcy i niskiego skrzydłowego,będąc jednocześnie znakomitym catch-n-shooterem, jak i penetrując pomalowane przeciwnika bez zawahania. Wraz z Westbrookiem stworzyli najlepszy duet na pozycjach 1/2. Sam Russel w porównaniu do poprzednich lat popełnia dużo mniej błędów, choć wciąż jego największą wadą pozostają nieprzemyślane decyzje, a temperament już nie raz przejął nad nim kontrolę i doprowadził do prawdziwej boiskowej katastrofy. Wierzę jednak, że z czasem będzie to widać co raz rzadziej, a 24 letni wychowanek UCLA będzie postrzegany nie tylko jako wulkan energii, ale także gracz na którego można liczyć w najtrudniejszych momentach.Jeśli chodzi o defensywę, ciężko znaleźć lepszych specjalistów w tej dziedzinie w jakiejkolwiek pierwszej piątce w lidze. Szwajcar Thabo Sefolosha uprzykrzał już życie wielu czołowym SG w lidze i najwyraźniej nie zamierza na tym poprzestać. To przy nim gracze tacy jak Kobe czy Tony Parker wyglądają czasem jak amatorzy, choć w lidze widzieli już wiele. Niesamowita inteligencja boiskowa czyni z niego najlepszego defensora na dwójce w dywizji North-West. Na czwórce 4. sezon z rzędu straszyć będzie Serge Ibaka. Najlepszy blokujący w lidze to już żywa legenda klubu z Oklahomy i jeden z najefektowniejszych defensorów XXI wieku. Potrafi jednak zrobić swoje także w ataku, mając dobry rzut z półdystansu i wyczucie czasu pod koszem, zbierając średnio 3 piłki na atakowanej tablicy.Mając 28 lat i 9 sezonów gry za sobą, Kendrick Perkins jest drugim najbardziej doświadczonym zawodnikiem Thunder. Jest także jedynym szczęśliwcem w zespole, który ma już na koncie mistrzostwo NBA.Nie to jednak czyni z niego podporę defensywy Oklahomy. Perkins potrafi bronić przeciwko każdemu centrowi w lidze, wliczając w to Dwighta Howarda. Jak wiele znaczy dla zespołu, zapewne będzie można przekonać się więc w spotkaniach z takimi drużynami jak Lakers, czy 76ers, których szeregi zasilił ostatnio Andrew Bynum.Ławka rezerwowych to przede wszystkim jedyny w swoim rodzaju James Harden. Każdy, kto ogląda mecze Thunder wie, jak bardzo różni się piątka z Hardenem w składzie od tej, w której na dwójce gra Thabo Sefolosha. 23 latek, którego najłatwiej rozpoznać po okazałej brodzie to prawdziwa maszynka do zdobywania punktów. Najlepszy rezerwowy poprzednich rozgrywek to chyba idealny argument by pokazać jak mocna jest ławka mistrza konferencji zachodniej. Niech nikogo nie zmyli jednak to, że mecze rozpoczyna głównie ubrany w dres siedząc obok innych rezerwowych. Harden spędza na boisku średnio 31 minut co zarówno w Play Offs jak i sezonie regularnym czyni go trzecim w tej kategorii w zespole, oczywiście po Durancie i Westbrooku.Kontuzja Erica Maynora była sporym osłabieniem dla zespołu z Oklahomy. Młody rozgrywający w zeszłym sezonie zdążył rozegrać zaledwie 9 meczów, co było głównym powodem ściągnięcia do klubu Dereka Fishera. Teraz jednak wszyscy liczą na jego powrót, a sam zainteresowany w pre-season już stawia pierwsze kroki na parkiecie od czasów kontuzji.Wydawać by się więc mogło, że Thunder mają wszystko, czego potrzeba do osiągnięcia sukcesu, a każdy zawodnik idealnie uzupełnia swojego kolegę z drużyny. Nie zapominajmy, ze w barwach zespołu oglądać możemy także Nicka Collisona, czy specjalistę od trójek Daequana Cooka. Gdyby więc konkurencja nie była tak silna, kibice z Oklahoma City już mogliby otwierać szampana. Bogatsi o doświadczenia z poprzedniego sezonu i zmotywowani porażką w finałach Thunder w nowym sezonie będą drużyną jeszcze mocniejszą niż rok temu.Czy to wystarczy, by znów zwyciężyć swoją konferencję i powalczyć w finałach NBA, takiej odpowiedzi możemy oczekiwać najwcześniej za 7 miesięcy. Jedno jest pewne,rywale także wrócili mocniejsi, ale wielkie drużyny mają to do siebie, że potrafią zwyciężyć w każdych okolicznościach, a Oklahoma City Thunder, ze średnią wieku poniżej 25 lat, niewątpliwie wielką drużyną jest.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp