George Karl gardzi Lakersami
W NBA "polityczna poprawność" jest dla działaczy ligi nadrzędna. To wiemy nie od dziś. Nie wolno krytykować sędziów, trzeba zachowywać się niczym na bankietach u najznamienitszych osób.
Ale nie George Karl. On jest pod tym względem wyjątkowy dodając pikanterii czasem naprawdę nudnych wypowiedzi na temat rywali, o których przeciwnicy wypowiadają się w stylu "oni są trudni do ogrania", "oni są zawsze dobrze przygotowani" etc.
Karl pryznał ostatnio co sądzi o Los Angeles Lakers.
Nie będę zaprzeczał, że ja po prostu gardzę Lakers. Opisałbym to bardziej, ale nie mogę tak sie wypowiadać w miejscach publicznych...Zostałem przez nich pobity wiele razy (3 razy w ostatnich pięciu sezonach) i gdy usłyszałem, że dostali Steve'a Nasha, to naprawdę byłem zdenerwowany.
Karl przyznał nawet, że wysłał SMS do Mitcha Kupchaka mówiąc mu, że ma względem jego osoby króliczą łapkę przynosząca mu szczęście.
Karl wypowiedział się rwnież o celach swojej drużyny na ten sezon:
Chciałbym abyśmy poprawili się znacznie by móc rywalizować z Thunder i Lakers.
Ty Lawson dodał, że Nuggets już teraz są lepsi od Lakers...