Śląsk vs Spójnia, czyli klasyka basketu w 'Kosynierce'
Dodano: 28 września 2012 23:44
Autor: Adam Popek, Informacja prasowa
Zdjęcie: WikiMedia
Lata temu mecze tych dwóch drużyn elektryzowały całą koszykarską Polskę. Historia obu klubów ułożyła się jednak tak, że starć Śląska ze Spójnią nie było okazji oglądać bardzo długo. Jutro historia zatacza koło, a stargardzcy koszykarze przyjeżdżają do Wrocławia ze swym legendarnym niemalże trenerem Tadeuszem Aleksandrowiczem.Na najwyższym poziomie rozgrywek oba kluby spotkały się ze sobą 41 razy. Bilans przemawia na niekorzyść ekipy przyjezdnej, albowiem gracze z Wrocławia wygrali aż 27 takich pojedynków. To już jest jednak historia. Liczy się tylko to, co wydarzy się w nadchodzących miesiącach. O ile koszykarze ze Stargardu Szczecińskiego nie należą do ścisłych faworytów sezonu, to z pewnością mogą w końcowej tabeli sporo namieszać. Przygotowania do sezonu zawodnicy Spójni rozpoczęli 1 sierpnia. Po ciężkich treningach wzięli udział w kilku turniejach. Rozegrali 11 spotkań - 4 razy schodzili z parkietu pokonani. Bolesnej lekcji koszykówki udzielił im m.in. Śląsk, który rozgromił swojego jutrzejszego rywala 74:45. Według Wiktora Grudzińskiego, środkowego Spójni, mecze kontrolne nie są jednak wyznacznikiem wartości drużyny: - Sparingi to całkiem inna bajka. Dyspozycja dnia zależy od tego, jak kto czuje w nogach i w jaki sposób przepracował okres przygotowawczy. Zagraliśmy bardzo dobry turniej w Stargardzie, gdzie wygraliśmy wszystkie spotkania. Pojechaliśmy do Brzegu Dolnego i tam prezentowaliśmy się zdecydowanie gorzej. To wynikało jednak z naszych przygotowań. Chcemy trafić z formą na początek ligi, ale też dobrze się przygotować na całe rozgrywki. W naszym ostatnim sparingu była namiastka tego, co będzie, bo wytrzymaliśmy już lepiej kondycyjnie. Oprócz zwyżkującej formy koszykarzy Spójni, oraz przede wszystkim świetnym występom koszykarzy Śląska w turnieju o Puchar Macieja Zielińskiego, dodatkowego smaczku spotkaniu dodaje fakt, iż Tomasz Stępień i Karol Szpyrka zawodnicy Spójni - koszykarskiego rzemiosła uczyli się w hali przy ulicy...Mieszczańskiej. Tomasz Ochońko natomiast, tegoroczny zawodnik "Trójkolorowych" poprzedni sezon spędził jako gracz ekipy stargardzkiej. Faworytem spotkania będzie Śląsk ale nikt w obozie rywala nie zamierza się poddawać, co oznacza, ze w hali "Kosynierka" będzie spora dawna sportowych emocji. - Jedziemy do Wrocławia po zwycięstwo. Wiemy, że to nie będzie łatwe, bo "Śląsk" to główny kandydat do awansu, ale to zawodnicy trenera Jankowskiego są pod presją, a nie my, dlatego podejdziemy do tego meczu spokojnie, z większym luzem. Naszym celem na ten sezon jest wygrywanie jak największej liczby gier. Chcemy znaleźć się w play-offach i tam namieszać mówi Karol Szpyrka. - Miło będzie wybiec na "Kosynierkę" ponieważ tutaj uczyłem się basketu przy trenerze Turkiewiczu, z którym zdobyłem 3 medale Mistrzostw Polski, w tym dwa złote. Przyjechałem do Wrocławia w wieku 16 lat i przeżyłem wiele wspaniałych chwil. Skończyłem szkolę, poznałem niesamowitych ludzi, w tym moja narzeczoną, kolegów, z którymi mam cały czas kontakt ale do meczu podejdę tak jak do każdego innego, skoncentrowany i z wiarą w zwycięstwo. Przed sezonem, drużynę z województwa zachodniopomorskiego wzmocniło czterech zawodników. Wspomniany już Karol Szpyrka przyszedł ze Startu Gdynia, Kamil Michalski ze Startu Lublin, Bartłomiej Szczepaniak z ŁKS-u Łódź i Łukasz Ratajczak z SKK Siedlce. Każdy z nich ma szansę na wyjście w pierwszej piątce. Dodając do tego Wiktora Grudzińskiego, z ogromnym bagażem doświadczeń w ekstraklasie i kilku zawodników, którzy od kilku lat stanowią o sile Spójni, to inauguracja ligi we Wrocławiu zapowiada się niezwykle ciekawie. Bo o co będzie grał w tym roku Śląsk i czy ma do zrealizowania swoich celów odpowiednie narzędzia, chyba nikogo nie trzeba przekonywał. Początek starcia w sobotę, 29 września o godzinie 19:00 w hali "Kosynierka" przy ul. Mieszczańskiej 11 we Wrocławiu. Bilety dostępne będą w kasach na 2 godziny przed rozpoczęciem meczu.