Metta World Peace: Musimy mieć bilans 73:9

Dodano: 19 września 2012 19:02
Metta World Peace: Musimy mieć bilans 73:9
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Metta World Peace jest osobowością nietuzinkową w lidze. Wiemy to nie od dziś. Po ostatnich ruchach transferowych Lakers jest jakby trochę w cieniu słynniejszych kolegów.

On jednak nie potrafi zbyt długo milczeć i uwielbia być w centrum zainteresowania. Pomimo tego, że sam temu próbuje zaprzeczać...

Metta udzielił ostatnio wywiadu w którym dał jasno do zrozumienia, jaki cel stawiają sobie Lakers na nadchodzący sezon. Pobicie rekordu Bulls (72:10) i zakończenie sezonu regularnego z bilansem minimum 73:9 uważa za realne:

Zdecydowanie chcemy pobić rekord Bulls i ja chcę do tego dążyć. To jest do zrobieni, wystarczy obrać sobie to tylko z cel. Mając Dwighta, Steve'a, Kobe, mnie, Pau czy Antawna jesteśmy w stanie tego dokonać.

"MWP" nie traci wiary w to, że mu się to uda, ale czy sam będzie ważnym czynnikiem w zespole, biorąc pod uwagę jaki regres formy zanotował w ciągu ostatnich lat? Sam nie robi z tego większego problemu.

Jestem dobry, naprawdę w dobrej dyzpozycji. W poprzednim sezonie procent tkanki tłuszczowej wynosił u mnie 13,3%, teraz jest to zaledwie 8%. Kilogramy nie są ważne, natomiast poziom tłuszczu to jest to, co sprawia różnicę jakim jest się graczem. Jest bardzo ciężko się go pozbyć, jednak mój plan to osiągnięcie około 4%.

Medialny szum, jaki towarzyszył transferom Howarda i Nasha sprawił, że całkiem w cieniu pozostał Metta. To również nie jest dla niego problem.

Osobiście zdaję sobie sprawę z tego, że jestem jednym z najlepszych graczy w lidze. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jestem jednym z najlepiej broniących graczy jacy kiedykolwiek grali w koszykówkę, jesli ktoś uważa inaczej to w porządku. Nikt w tej drużynie nie broni tak jak ja i nikt w całej lidze nie broni tak jak ja. Nie muszę nic nikomu udowadniać, wiem swoje.

Przy całej sympatii dla gracza przydałoby się, aby wprowadził swoje wypowiedzi w życie. Oczywiście za rok będziemy mądrzejsi, czy Lakers dali radę uzyskać wspomniany bilans na koniec sezonu regularnego, jednak z bardziej realnych celów, jakie stawia sobie skrzydłowy Lakers powinien skupić się na swej grze obronnej i wrócić do poziomu, kiedy bronieni przez niego zawodnicy byli w stanie rzucać średnio 8 punktów w meczu. Tak było w 2003 roku. Z pewnością starcia z Kevinem Durantem, LeBronem Jamesem czy Carmelo Anthonym powinny szybko odpowiedzieć fanom na pytanie - w jakiej formie znajduje się największa gaduła Lakers.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp