Oakley: Liderzy Knicks muszą wiedzieć, jakie jest ich miejsce

Dodano: 18 sierpnia 2012 23:08
Oakley: Liderzy Knicks muszą wiedzieć, jakie jest ich miejsce
Hubert Krzywda, nypost
Obraz własny

Charles Oakley, jeden z najtwardszych zawodników, jacy kiedykolwiek biegali po parkietach NBA i znany najbardziej z gry w Knicks w latach 90 tych wyraził swoje zdanie na temat dzisiejszej ekipy z Nowego Jorku.

Problemem Knicks są ich liderzy, którzy nie wiedzą, jakie jest dokładnie ich miejsce na parkiecie.

Oni muszą znać swoją rolę w zespole. Spójrzcie na Miami. Grali ze sobą pierwszy sezon i dotarli do finału. Grali drugi sezon i zdobyli mistrzostwo, dzięki temu, że ich liderzy w najważniejszych momentach byli w posiadaniu piłki.

Muszą też swoją postawą powodować to, że inni gracze będą wokół nich lepsi. Tak jest w Heat, Bulls czy Thunder. W Knicks tak nie jest. Jeśli płaci się komuś ponad 100mln dolaród nie wolno się kłócić o to, kto jest ważniejszy.  Gracze muszą znać hierarchię w zespole.

Były gracz NYK odniósł się także do pracy trenera, Mike'a Woodsona:

Cała ta sytuacja zależy właściwie od niego. To on decyduje jak ma wyglądać gra w ataku jego drużyny.

A jak będzie wyglądać w najbliższym sezonie? Carmelo Anthony powinien nabrać pewności siebie po udanych występach na Igrzyskach w Londynie, zaś Amar'e Stoudemire powinien być lepszym graczem po treningach z Hakeem Olajuwonem.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp