Oakley: Liderzy Knicks muszą wiedzieć, jakie jest ich miejsce
Charles Oakley, jeden z najtwardszych zawodników, jacy kiedykolwiek biegali po parkietach NBA i znany najbardziej z gry w Knicks w latach 90 tych wyraził swoje zdanie na temat dzisiejszej ekipy z Nowego Jorku.
Problemem Knicks są ich liderzy, którzy nie wiedzą, jakie jest dokładnie ich miejsce na parkiecie.
Oni muszą znać swoją rolę w zespole. Spójrzcie na Miami. Grali ze sobą pierwszy sezon i dotarli do finału. Grali drugi sezon i zdobyli mistrzostwo, dzięki temu, że ich liderzy w najważniejszych momentach byli w posiadaniu piłki.
Muszą też swoją postawą powodować to, że inni gracze będą wokół nich lepsi. Tak jest w Heat, Bulls czy Thunder. W Knicks tak nie jest. Jeśli płaci się komuś ponad 100mln dolaród nie wolno się kłócić o to, kto jest ważniejszy. Gracze muszą znać hierarchię w zespole.
Były gracz NYK odniósł się także do pracy trenera, Mike'a Woodsona:
Cała ta sytuacja zależy właściwie od niego. To on decyduje jak ma wyglądać gra w ataku jego drużyny.
A jak będzie wyglądać w najbliższym sezonie? Carmelo Anthony powinien nabrać pewności siebie po udanych występach na Igrzyskach w Londynie, zaś Amar'e Stoudemire powinien być lepszym graczem po treningach z Hakeem Olajuwonem.