Spacerek USA w ćwierćfinale
Australia jak dotychczas spisywała się w turnieju olimpijskim przyzwoicie, grając dobrą koszykówkę. Do czasu, kiedy przyszło się jej zmierzyć z USA.
A tam czekali na nich już ci, którzy uchodzą za głównego faworyta do złota. I ten Pan ze zdjęcia obok, który znów chciał coś udowodnić...
MVP ostatnich finałów NBA na parkiecie spędził równe pół godziny. Rzucał przeciętnie, ale statystycznie wyglądało to świetnie. 11 punktów, 14 zbiórek i 11 asyst mówią same za siebie. Bryant dołożył 6 "trójek", "Melo" znów był aktywny w ataku, a Amerykanie łącznie zaaplikowali rywalom 19 trafień z dystansu. To wystarczyło nawet pomimo tego, że Patty Mills i Joe Ingles dwoili się i troili by móc zrobić cokolwiek aby odwrócić losy meczu.
USA-Australia 119:86 (28:21,28:21,28:28,35:16)
Bryant 20(6x3), Williams 18, Anthony 17, Durant 14, James 11(14zb,11as),Love 10(11zb),Paul i Harden po 7, Chandler i Westbrook po 6, Iguodala 3 - Mills 26(6zb), Ingles 19(8zb,6as), Andersen 11,Newley 10, Barlow i Nielsen po 5, Baynes 4, Delladelova 3(7zb,4as), Worthington 2, Maric 1