'Trójkolorowi' jadą do domu
Trzecia impreza z rzędu i po raz trzeci Francuzi mogą mówić o hiszpańskiej "klątwie". Podobnie jak na Eurobaskecie w Polsce w 2009 roku, później w 2011 roku na Litwie - tak i teraz na Olimpiadzie w Londynie Hiszpania okazuje się lepsza od "Trójkolorowych".
Tym razem Francuzi żegnają się z turniejem już po ćwierćfinale, chociaż do zwycięstwa zabrakło im nie zawiele.
Jeszcze po trzech kwartach wynik na tablicy wskazywał dwupunktowe (53:51) prowadzenie Francji. Ostatnia kwarta to jednak popis gry Hiszpanów w obronie, którzy świetnie się ustawiali oraz nieudolność strzelecka Parkera i spółki, którzy zdołali uzyskać zaledwie 6 punktów w tej części gry.
Skuteczność obu drużyn pozostawiała wiele do życzenia, gdyż po stronie Francji wyniosła ona 33%, a Hiszpanii 37%.
Ostatecznie to podopieczni Sergio Scariolo znaleźli się w półfinale IO, gdzie zmierzą się z Rosją, z którą już na tym turnieju raz przegrali.
Hiszpania - Francja 66:59 (17:22,17:15,17:16,15:6)
M.Gasol 14(8zb), Navarro 12(6zb), P.Gasol 10(11zb), Fernandez 9, Lllull 8, Calderon 5, Ibaka 4(5zb), Reyes i San Emeterio po 2 - Diaw 15(8zb), Parker 15(6zb), Pietrus 10, Batum 9, Gelabale 4, De Colo, Traore i Seraphin po 2