Pierwszy game winner na Olimpiadzie
Vitaly Fridzon został bohaterem Rosji po dzisiejszym spotkaniu na IO prezciwko Brazylii. Wicemistrzowie Ameryki Południowej już byli myślami przy kolejnym meczu a tymczasem obrońca Khimki Moskwa pozbawił ich rzutem rozpaczy zwycięstwa.
Na 6 sekund przed końcem meczu Brazylia prowadziła z Rosją 74:72 a piłkę z boku wyprowadzał Shved. Ten podał do narożnika, gdzie pojawił się Fridzon, który potykając się jeszcze o nogi broniącego go rywala oddał rozpaczliwy rzut, który czysto wpadł do kosza.
Losy meczu próbował jeszcze sprintem przez całe boisko zmienić Barbosa, jednak jego rzut okazał się niecelny.
Sam mecz mógł się podobać. Po pierwszej, wyrównanej połowie do głosu doszli Rosjanie, którzy wysoko bronili i wykorzystywali potencjał swojego lidera - Kirilenko (19 punktów) w ataku. Rosjanie na przerwę schodzili prowadząc 40:32.
Po zmianie stron gracze z Ameryki zaczeli odrabiać straty i na niecałe dwie minuty przed końcem spotkania objęli prowadzenie 72:67. Wtedy straty odrobił dwoma celnymi rzutami (w tym jeden z dystansu) Aleksy Shved i na tablicy pojawił się wynik 72:72. Brazylijczycy za sprawą Huertasa objęli prowadzenie, jednak wtedy do akcji wkroczył wspomniany Fridzon.
Brazylia - Rosja 74:75 Barbosa 16, Taylor 12, Nene 8(10zb) - Kirilenko 19(4zb), Mozgov 18(7zb), Shved 17(6as,3zb)
RZUT FRIDZONA