Scola gotowy na wyzwania w Phoenix

Dodano: 18 lipca 2012 13:15
Scola gotowy na wyzwania w Phoenix
Mateusz Warzycha, nba.com
Obraz własny

Luis Scola został już oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Phoenix Suns. 32-letni zawodnik na konferencji prasowej przyznał, że od jakiegoś czasu spodziewał się rozstania z Houston Rockets. Nie przeszło mu jednak nawet przez myśl, że trafi do Arizony.

A konkurencja pod koszem w Phoenix wydaje się spora.

Suns w zeszłym sezonie mieli pewną i poukładaną rotację wysokich: Marcin Gortat, Channing Frye, Markieff Morris i Robin Lopez (otrzymał ofertę kwalifikacyjną, co czyni go zastrzeżonym wolnym agentem) mogli być spokojni o minuty na parkiecie. Swoje szanse dostawał też Hakim Warrick. Teraz sytuacja będzie jeszcze bardziej skomplikowana. Do drużyny dołączył wcześniej Michael Beasley (może zagra na "trójce"?), a i sam Scola jest poważnym kandydatem do gry w pierwszej piątce - w Houston Rockets od czterech sezonów nieprzerwanie wychodził w podstawowym składzie.

- Jeśli mamy problemy ze znalezieniem minut dla dobrych zawodników, to znaczy że jesteśmy w dobrej formie - mówił Alvin Gentry - Takie rzeczy zazwyczaj rozwiązują się same, w tym przypadku również dojdzie do jakiegoś ostatecznego rozstrzygnięcia. Myślę, że to świetna sytuacja, stworzy pozytywną rywalizację - cieszył się trener Phoenix Suns. Nie szczędził też pochwał Scoli - To niesamowicie mądry gracz, ma twardą psychikę, jest świetnym facetem w szatni i z wielką intensywnością pracuje na treningach. Pokazywał się z dobrej strony w reprezentacji Argentyny - ocenił swojego nowego podopiecznego Gentry.

Scola przyznał, że nie śledził zmian, jakie tego lata zachodziły w drużynie Suns. Silnemu skrzydłowemu w rozeznaniu się w sytuacji na pewno pomoże Goran Dragić. Słoweński rozgrywający wrócił do Phoenix po niespełna półtorej sezonu w Houston Rockets, gdzie wystąpował razem ze Scolą.

A w "Słońcach" przebudowa idzie pełną parą. Klub opuścili weterani- Steve Nash i Grant Hill, Aarona Brooksa przejęli Sacramento Kings, wolnymi agnetami wciąż są Michael Redd i Ronnie Price, a Josh Childress został objęty amnestią. Phoenix nie do końca udały się łowy na wolnych zawodników - New Orleans Hornets wyrównali ofertę za Erica Gordona, O.J. Mayo wybrał Dallas Mavericks. Sukcesem zakończyło się polowanie na Michaela Beasleya... W tej sytuacji "zaciąg z Houston", Dragić i Scola, z miejsca staje się ważnym elementem nowych Suns.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp