Celtics łatają dziurę po 'Ray Ray'u'. I dają sobie 3 lata walki o tytuł

Dodano: 13 lipca 2012 11:47
Celtics łatają dziurę po 'Ray Ray'u'. I dają sobie 3 lata walki o tytuł
Mateusz Warzycha, nba.com
Obraz własny

"Jesus Shuttlesworth" odleciał na Florydę, w jego miejsce wylądował "The Jet". Choć miało to wyglądać nieco inaczej - Jason Terry w zamyśle Danny'ego Ainge'a miał pogłębić rotację Celtics, a nie uzupełniać jej braki.

Wobec niewystarczających prób zatrzymania Raya Allena w Bostonie, Celtowie znaleźli chyba idealne zastępstwo.

Terry nie powinien mieć żadnych problemów z efektywną grą z ławki - robi to z sukcesami już od pięciu sezonów, w 2009 roku zdobył nagrodę dla najlepszego rezerwowego. Allen w Heat musi się jeszcze przyzwyczaić do roli zmiennika, w minionym sezonie tylko 12 spotkań nie zaczął w pierwszej piątce (łącznie w całej karierze jedynie 16 z 1276).

34-letni Terry zagwarantuje również kilka trójek w każdym meczu. Trafił ich już (w meczach sezonu zasadniczego) 1788, co jest czwartym najlepszym wynikiem w historii NBA.

W rozgrywkach 2011/12 "The Jet" notował średnio 15,1pkt. 2,4zb. 3,6as. i 1,2przech. w ciągu niecałych 32 minut na mecz. Osiągnięcia bardzo zbliżone do tego, co prezentował Ray Allen: 14,2pkt. 3,1zb. 2,4as. i 1,1przech. w 34 minuty gry.

Jason Terry ma otrzymać 15 milionów dolarów za trzy sezony.

GM-owi Celtics w przypadku Raya Allena nie udała się sztuka przekonania zawodnika do pozostania w drużynie (było nie próbować handlować nim do Memphis za O.J-a Mayo...), powiodło się z Brandonem Bassem. Silny skrzydłowy, króry dostarczał Bostończykom 12,5pkt. i 6,2zb. na mecz, ma wkładać koszulkę Celtics - podobnie jak Jason Terry, Rajon Rondo czy Kevin Garnett - do końca rozgrywek 2014/15.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp