Gerald Wallace blisko porozumienia z Nets
Jeszcze nie wszystko stracone na Brooklynie. Deron Williams poważnie rozważa pozostanie w Nets (a opcje "awaryjne" to Jason Kidd i Steve Nash), Dwight Howard też pozostaje realnym celem. A i utrata szóstego wyboru w ostatnim drafcie może przestać dokuczać.
Gerald Wallace, który był ceną za ów pick, dopina właśnie szczegóły czteroletniego kontraktu z Brooklyn Nets.
GM klubu Billy King ma sporo pracy - w składzie na tę chwilę jest tylko 6 koszykarzy, a do wydania na sezon 2012/13 jakieś 40 milionów dolarów. 1/4 z tego może dostać Wallace. "Crash" miałby zarabiać ok. 10 milionów $ na rok do końca rozgrywek 2015/2016. Na taką gażę zapracował sobie notując 15,2 punktu, 6,8 zzbiórki, 3,1 asysty 1,4 przechwytu i 0,7 bloku w niespełna 36 minut gry w 16 meczach w koszulce Nets.
Jak donosi Yahoo! Sports, zanim Nets zaczęli rozmowy z Geraldem Wallacem, byli bliscy pozyskania Joe Johnsona z Atlanty Hawks. Władze "Siatek" były gotowe oddać Jordana Farmara, Johana Petro i Anthony'ego Morrowa, ale nie chciały już rozstawać się z MarShonem Brooksem (12,6pkt. 3,6zb. 2,3as. 0,9przech. 0,3blk. w 29,4min. w debiutanckim sezonie), którego zażądały "Jastrzębie".