Ramon Sessions też idzie na wolność
Rozgrywający Los Angeles Lakers dołączył do grona zawodników, którzy zamiast pewnych pieniędzy na przyszły rok wolą sprawdzić swoje szanse na rynku wolnych agentów.
W LA Sessions za rozgrywki 2012/13 dostałby około 4,55mln. dolarów, ale być może uda mu się wynegocjować więcej. I to w tym samym zespole.
Generalny menedżer "Jeziorowców" Mitch Kupchak przyznał, że liczył na skorzystanie z opcji pozostania w Lakersach przez Sessionsa. Mimo to klub podejmie starania o ponowne zakontraktowanie 26-letniego playmakera.
Dla LAL Ramon Sessions wystąpił w 23 spotkaniach sezonu regularnego, z czego 19 w pierwszej piątce, po wymianie z Cleveland Cavaliers w końcówce ostatniego okienka transferowego. W żółto-fioletowej koszulce zdobywał 12,7pkt. 6,2as. 3,8zb. i 0,7przech. w nieco ponad 30 minut gry. Trafiał 47,9% swoich rzutów, a z dystansu wpadało mu 48,6% prób. Jego szybkość i zdolność do kreowania okazji partnerom były znacznym usprawnieniem w porównaniu do tego, co Lakers dawały ich poprzednie "jedynki": Derek Fisher i Steve Blake.
Niestety w playoffach nie było już tak różowo. O ile w 7-meczowej serii z Nuggets Sessions wciąż prezentował się całkiem nieźle (11,7pkt. 4,0as. 3,4zb. 0,6przech., ucierpiała tylko skuteczność: 38,8% z gry i 19% za 3), to w drugiej rundzie już sobie nie poradził. Przeciwko Oklahomie City Thunder notował zaledwie 6,8pkt. (skut. 35,3% i żadnej celnej trójki), 3,0as. i 2,4zb. na mecz. Jego słabsza postawa była jednym z powodów, przez które Lakers ulegli 1-4 przyszłym finalistom NBA.