Perkins wierzy, że KG nie powiedział jeszcze ostatniego słowa

Dodano: 17 czerwca 2012 19:54
Perkins wierzy, że KG nie powiedział jeszcze ostatniego słowa
Mateusz Warzycha, Boston Globe
Obraz własny

Kiedy popularny "Perk" walczy z Miami Heat w Finale NBA, jego były kolega i mentor jest już na wakacjach. Kevin Garnett zaliczył indywiduwalnie bardzo udane playoffy, a po 30 czerwca stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem.

Choć pojawiają się głosy, że był to ostatni sezon KG w NBA, to Kendrick Perkins ma na ten temat zupełnie inne zdanie.

Niektórzy uważają, że "Big Ticket" prezentował się ostatnio tak dobrze, gdyż bardzo chciał zakończyć zawodową karierę mocnym akcentem i w przyszłym sezonie nie zobaczymy go na parkietach NBA.

Garnett po przegranym przez Boston Celtics siódmym meczu Finałów Konferencji Wschodniej z Miami Heat opuścił halę bez słowa. Był niedostępny i nieuchwytny również dla mediów, za co musiał zapłacić 25tys.$ na rzecz ligi. Schodząc z boiska po końcowej syrenie uścisnął serdecznie trenera Doca Riversa i natychmiastowo udał się do szatni.  Pojawiły się opinie, że to było pożegnanie 36-letniego zawodnika z Celtami i całą NBA.

Kendrick Perkins sądzi, że nie należy wyciągać pochopnych wniosków. - Uważam, że Kevin wciąż ma przed sporo dobrych lat przed sobą. Ma w sobie jeszcze wiele miłości do koszykówki i ciężko mi sobie wyobrazić, żeby odszedł w takim momencie. Chciałbym, żeby nadal grał. Myślę, że w pewien sposób odnalazł nowe życie, jak to się nazywało? Fontannę młodości, patrząc na jego wyczyny w playoffach i ostatnich meczach sezonu regularnego, był przecież facetem na poziomie bliskim 20-10 - powiedział center Oklahomy City Thunder.

Kevin Garnett w 20 grach tegorocznych playoffów notował średnio 19,2 punktu, 10,3 zbiórki, 1,5 asysty, 1,4 bloku i 1,2 przechwytu na mecz, grając po blisko 37 minut. W sezonie regularnym wystąpił w 60 spotkaniach i dostarczał Celtom 15,8pkt. 8,2zb. 2,9as. 1blk. i 0,9przech. w 31 minut gry. Na rynku wolnych agnetów będzie jednym z najciekawszych dostępnych koszykarzy, podobno dla San Antonio Spurs i New Jersey Nets może być celem numerem jeden w letnim okienku transferowym. Nie jest do końca jasne, czy Celtics będą starali się go zatrzymać.

- Słyszałem, że Kevin miał kilkukrotnie powtarzać, że jeśli jeszcze zagra, to tylko dla Doca, więc to będzie interesujące - skomentował Perkins - Mam nadzieję, że ostatecznie wróci. To dobre dla NBA. On wciąż jest ikoną tej ligi, a ludzie lubią to, co do niej wnosi - ocenił "Perk".

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp