Bass idzie w ślady Wallace'a
Silny skrzydłowy Boston Celtics zdecydował się nie podejmować opcji na rozgrywki 2012/13 i po zakończeniu trwającego sezonu będzie miał status niezastrzeżonego wolnego agenta. Bass rezygnuje z 4,25mln. dolarów, gdyż po dobrym sezonie liczy, że nie będzie miał problemów z wynegocjowaniem wieloletniej umowy na lepszych warunkach.
Taką informację przekazał agent koszykarza - Tony Dutt.
Sezon 2012/13 byłby ostatnim, w którym obowiązywałby kontrakt podpisany przez Bassa w 2009 roku z Orlando Magic. Czteroletnia umowa opiewała na kwotę 16 milionów dolarów. W opinii Dutta, już wtedy jego podopieczny zasługiwał na więcej, ale mając do wyboru większe pieniądze i grę w lepszym zespole - wybrał to drugie.
- Moim zdaniem Brandon nie był należycie wynagradzany przez kilka ostatnich lat - mówił Dutt - Kiedy wiązaliśmy się z Orlando, inne kluby oferowały więcej pieniędzy. Jednak wiedzieliśmy, występy w takim zespole jak Magic mogą znacząco podnieść jego wartość - powiedział agent gracza.
Do Boston Celtics Bass trafił w czasie letniego okienka transferowego przed sezonem 2011/12, w wymianie za Glena Davisa. Ten ruch opłacił się i Celtom, i B-Bassowi. Boston dostał atletycznego i energicznego skrzydłowego, który wydatnie pomógł drużynie w awansie do Finału Konferencji Wschodniej i twardej walce z Miami Heat o wejście do Finału NBA. Natomiast Bass wykorzystał swoją szansę i zaliczył najlepszy sezon w karierze. Kiedy kontuzja wyeliminowała Jermaine'a O'Neala, wskoczył do pierwszej piątki i stanowił cenne wsparcie pod koszami dla przesuniętego na pozycję centra Kevina Garnetta.
W części zasadniczej Bass wystąpił w 59 spotkaniach, 39 z nich zaczynając w podstawowym składzie. Grał średnio niecałe 32 minuty, zdobywał w tym czasie 12,5pkt. 6,2zb. 0,9blk. 0,9as. i 0,6przech. na mecz - najlepsze średnie w całej 7-letniej karierze.
27-letni skrzydłowy chętnie zostałby w Bostonie na kilka kolejnych lat. - Oczekuję, że zostanę, naprawdę chciałbym tu wrócić - mówił Bass jeszcze parę dni temu - Fani Celtics są niesamowici. Myślę, że to jest organizacja, dla której każdy chciałby grać. Nasza grupa zawodników była dla siebie jak rodzina, pierwszy raz od dłuższego czasu czułem się jak w rodzinie. Mieliśmy swoje sprzeczki, mieliśmy wzloty i upadki, ale na koniec dnia i tak walczyliśmi po jednej stronie, każdy za każdego i jestem bardzo wdzięczny, że jestem częścią tej grupy - komplementował swój zespół Bass.
Agent zawodnika również uważa, że Celtics to dobre miejsce dla Bassa. - To dla mnie oczywiste, że Brandon chciałby tu wrócić. Poinformujemy klub, że planujemy odstąpić od ostatniego roku umowy i uczynić z Bassa niezastrzeżonego wolnego agenta, ale mój instynkt mówi mi, że Celtics mają zamiar go zatrzymać. Jestem też pewny, że dostaniemy oferty z kilku innych zespołów - skomentował Dutt.