Grizzlies zmieniają właściciela
Michael Heisley od kilku lat próbuje sprzedać swoje większościowe udziały w klubie "odpowiedniej osobie" - takiej, która m.in. nie przeniesie "Niedźwiedzi" do innego miasta. I wreszcie znalazł kogoś takiego.
Robert J. Pera, 34-letni miliarder z Kalifornii, przewodzi grupie która nabyła Memphis Grizzlies za kwotę szacowaną na 350 milionów dolarów.
- Jestem podekscytowany możliwością oparcia swoich działań na tej pracy, która z Memphis Grizzlies uczyniła drużynę z którą każdy musi liczyć - oświadczył nowy właściciel - Zamierzam jak najszybciej poznać społeczność tego miasta i kontynuować passę sukcesów zespołu w Memphis - dodał Pera.
Michael Heisley pierwszą próbę sprzedaży Grizzlies podjął w 2006 roku. Dogadał wszystkie szczegóły z Christianem Laettnerem i jego współpracownikami, jednak ci nie zdołali uzbierać umówionych 252mln.$ na wykupienie większościowych udziałów. Na początku tego roku Heisley rozmawiał z założycielem Oracle Larrym Ellisonem, ale wycofał się z nich mówiąc, że nie chce oddawać klubu w ręce kogoś, kto mógłby pozbawić Memphis klubu w NBA.
75-letni Heisley kupił Grizzlies w 2000 roku. Długotrwałą budowę ich obecnej siły zaczął od przeniesienia klubu z Vancouver do Memphis 12 miesięcy później. Z pomocą Jerry'ego Westa na stanowisku dyrektora ds. koszykarskich i Pau Gasola w roli lidera na parkiecie uczynił z "Niedźwiedzi" solidnego średniaka: trzy razy z rzędu (2004-2006) awansowali do playoffów, ale tam nie potrafili już nic zwojować (12 porażek z rzędu od debiutu w PO to rekord NBA). Mieli za to zagwarantowaną stabilizację: w sezonie 2004/05 Grizzlies zmienili halę na FedEx Forum, gdzie powinni pozostać aż do 2021 roku.
W rozgrywkach 2011/12 Grizzlies zanotowali bilans 41-25 i drugi raz z rzędu awansowali do playoffów, gdzie w I rundzie przegrali 3-4 z Los Angeles Clippers. Koszykarze Memphis odbili się od dna po tym, jak transfer Pau Gasola do Los Angeles Lakers w lutym 2008r. uczynił z nich jeden z najsłabszych zespołów NBA - sezony 2007/08 i 2008/09 zakończyli z ledwie 22 wygranymi na koncie, rok później poprawli się o tylko 2 zwycięstwa.
W rozgrywkach 2010/11, w dużej mierze dzięki postawie młodszego Gasola (pozyskanego w wymianie za Pau), wreszcie udało im się wrócić do playoffów. I od razu sprawili nie lada sensację: nie tylko odnieśli pierwszą wygraną w fazie posezonowej w historii klubu, ale i wyeliminowali rozstawionych z pierwszym numerem San Antonio Spurs. W kolejnej rundzie Grizzlies po 7-meczowej batalii przegrali z Oklahoma City Thunder.
Grizzlies powinni być groźni jeszcze przez kilka następnych lat. Czterech z pięciu obecnych starterów - Zach Randolph, Mike Conley, Rudy Gay i Marc Gasol - ma kontrakty ważne przez trzy kolejne sezony (chyba że Z-Bo nie skorzysta z opcji zawodnika, która przysługuje mu na rozgrywki 2014/15).
Robert J. Pera - były inżynier Apple'a, założyciel Ubiquiti Networks: potentata w dziedzinie technologii bezprzewodowych - przejmuje więc bardzo obiecujący team z ogromnym potencjałem.
- Jestem pewien, że klub będzie kontynuować swój rozwój i pozostanie liczącą się siłą w walce o mistrzostwo NBA oraz ważną częścią społeczności Memphis - mówił Heisley - Szczególnie zadowolony jestem z tego, że skompletowaliśmy odpowiedni zestaw ludzi: mamy niesamwitych koszykarzy, sztab szkoleniowy i menedżerów - chwalił swoich byłych już pracowników Heisley.