Grizzlies nie handlują Gay'em
Michael Heisley stanowczo zaprzeczył pogłoskom, jakoby chciał pozbyć się z zespołu swojego podstawowego niskiego skrzydłowowego. Właściciel klubu z Memphis wyraźnie podkreślił, że Gay jest ważną częścią w planach na przyszłość "Niedźwiedzi".
Zainteresowanie 25-letnim zawodnikiem wciąż wyraża kilka innych klubów w NBA.
Toronto Raptors, Golden State Warriors, Brooklyn Nets, Orlando Magic i Charlotte Bobcats mieli wypytywać o warunki pozyskania Rudy'ego Gay'a, jednak wszyscy dostali taką samą odpowiedź: on nie jest na sprzedaż. Nawet jeśli miałoby to pozwolić Grizzlies na znaczne odciążenie budżetu i uzyskanie wyższego wyboru w nadchodzącym drafcie.
- Nie szukamy możliwości, by wymienić Gay'a - powiedział Heisley - Nie wciskamy go wszystkim naokoło. Kropka. Czy siedzimy sobie i myślimy: "Co jeśli przehandlujemy Rudy'ego, kogo moglibyśmy dostać?" Nie. W tej chwili Rudy jest częścią przyszłości tego zespołu - uciął właściciel Grizzlies.
W przyszłym sezonie Gay ma zarobić ok. 16,4mln$ - niewiele mniej od najlepiej opłacanego w Memphis Zacha Randolpha (16,5mln$). Kontrakt niskiego skrzydłowego z Grizzlies obowiązuje przez trzy kolejne sezony - w tym czasie Gay ma otrzymać łącznie 53,6 milionów dolarów.
W sezonie regularnym 2011/12 Gay wrócił do gry po operacji ramienia. W 65 meczach dostarczał drużynie 19pkt. 6,4zb. 2,3as. (przy 2,5str.) 1,5przech. i 0,8blk. w niecałe 38 minut gry. W pierwszej rundzie playoffów, w której Grizzlies przegrali w siedmiu spotkaniach z Los Angeles Clippers, Rudy Gay był niemal dokładnie tak samo efektywny: 19 punktów, 6,6 zbiórki, 1,4 asysty (przy 3 stratach), 1,3 przechwytu i 0,3 bloku na mecz.