Clippers łatają dziury w gabinetach
Po rozstaniu z Neilem Olsheyem, Clippers poszukują nowego generalnego menedżera. Jednym z poważniejszych kandydatów na to stanowisko jest ponoć Ernest Maurice (znany szerzej jako "Kiki") Vandeweghe.
Dwukrotny uczestnik Meczów Gwiazd (1983 i 1984) ma już doświadczenie w takiej pracy.
Vandeweghe pełnił obowiązki GM-a w Denver Nuggets (2001-2006) i New Jersey Nets (2007-2010). Lepiej przysłużył się "Bryłkom", dla których ściągał choćby Carmelo Anthony'ego czy Marcus Camby, na stanowisko pierwszego trenera zatrudnił George'a Karla. Z Denver pożegnał się po playoffach 2006, kiedy to Nuggets w pierwszej rundzie przegrali 1-4 z... Los Angeles Clippers.
53-letni "Kiki" ma za sobą również pracę w sztabach szkoleniowych (asystent w Dallas Mavericks i tymczasowo head coach Nets) NBA jak i programach telewizyjnych: był ekspertem ESPN, ostatnio analizował spotkania Clippers dla Fox Sports West. Zapewne ma więc aktualną wiedzę o koszykarzach piątego zespołu Konferencji Zachodniej w ostatnim sezonie zasadniczym.
Prezes Los Angeles Clippers przyznał, że poszukiwania następcy Neila Olsheya od poniedziałku są już w toku. Andy Roeser nie ujawnił jednak żadnych szczegółów.