Olshey przeniesie się do Portland

Dodano: 5 czerwca 2012 18:30
Olshey przeniesie się do Portland
Mateusz Warzycha, nba.com
Obraz własny

Los Angeles Clippers stracili więc swojego generalnego menedżera, choć jeszcze w zeszłym tygodniu klub ogłaszał że nie przewiduje żadnych zmian na tym stanowisku. Neil Olshey, zamiast kontynuować swoje dzieło w Mieście Aniołów, będzie stawiał na nogi Trail Blazers.

W tym sezonie "Smugi" po raz pierwszy od czterech lat nie zakwalifikowały się do playoffów i właściciel zespołu Paul Allen zdecydował się rozpocząć kolejną wielką przebudowę.

Z PTB jeszcze w trakcie rozgrywek, po blisko 7 latach pracy pożegnał się pierwszy trener Nate McMillan. Jego obowiązki przejął Kaleb Canales. Klub z Oregonu rozstał się też z zawodnikami, którzy mieli prowadzić go do wielkich skucesów: Brandonem Royem (skończył karierę przez chroniczne probelmy z kolanami) oraz Gregiem Odenem (w ciągu 5 sezonów wystąpił w zaledwie 82 spotkaniach).

Na Neila Olshey'a czekają teraz dwa całkiem wysokie - szósty i jedenasty - wybory w nadchodzącym drafcie, a także około 24 milionów dolarów w limicie płac do wykorzystania. Zdaniem Chada Buchanana - szefa działu skautingu w koledżach, a także tymczasowego GM-a Blazers, który pełnił tę funkcję po zwolnieniu Richa Cho w - priorytetem będzie zatrzymanie w składzie Nicolasa Batuma oraz znalezienie "wysokiej jakości" rozgrywającego i podkoszowego.

- Jestem bardzo wdzięczny za to, że mogę stać się częścią tak utytułowanego klubu - oznajmił Olshey - Portland to wspaniałe koszykarskie miasto, z bogatą tradycją, niesamowitymi fanami i oddanymi władzami. Dołączam do organizacji zbudowanej na solidnych fundamentach, przed którą świetlana przyszłość - oświadczył nowy GM Trail Blazers.

Pochwał nowemu pracownikowi nie szczędził prezes klubu: - Intersowaliśmy się Neilem już od jakiegoś czasu. Przez ponad dwa sezony pokazał, że potrafi z sukcesami konstruować skład, zarządzać środkami w ramach limitu płac i właściwie oceniać koszykarskie talenty. Czujemy się szczęśliwi mając go w Portland i już emocjonujemy się tym, co to może znaczyć dla naszej przyszłości. - powiedział Larry Miller.

Neil Olshey zajął niedawno trzecie miejsce w głosowaniu na Menedżera Roku w NBA za sezon 2011/12: do Clippers sprowadził m.in. Chrisa Paula, Chaunceya Billupsa, Carona Butlera i zatrzymał w drużynie DeAndre Jordana, co miało niebagatelny wpływ na osiągnięcie przez zespół bilansu 40-26 i awans do drugiej rundy PO.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp