Thunder przejmują kontrolę nad serią
Oklahoma City Thunder dokonali dziś czegoś, co jeszcze pięć dni temu wydawało się niemożliwe.
W meczu numer 5 serii przeciwko San Antonio Spurs pokonali gospodarzy 108:103, dzięki czemu prowadzą 3-2 i do awansu do wielkiego finału brakuje im już tylko jednego zwycięstwa.
Głównym powodem zwycięstwa Thunder była znakomita obrona oraz postawa ich trzech lideów, z których każdy rzucił conajmniej 20 punktów. Najlepiej punktował Kevin Durant zdobywając 27 punktów i dokładając do tego 5 asyst i 4 zbiórki. Drugim strzelcem drużyny był Russell Westbrook z 23 punktami i 12 asystami a James Hardem popisał się 20 punktami w tym kluczową dla wyniku "trójką w ostatnich momentach meczu.
Po stronie Spurs szalał Manu Ginobili, który był nie do zatrzymania zdobywając 34 punkty. Manu dołożył do tego 7 asyst i 6 zbiórek. Jednak to on nie był w stanie na 15 sekund przed końcem meczu trafić rzutu za trzy czym mógł doprowadzić do remisu w meczu. Oprócz niego dobre spotkanie rozegrali Tony Parker (20 punktów) i Tim Duncan (18 punktów i 12 zbiórek). Fatalnie spisywali się z kolei rezerwowi Spurs. Jedyny wyróżniającym się zmiennikiem był Stephen Jackson zdobywca 13 punktów. Reszta wchodzących z ławki zdobyła zaledwie 9 punktów.
Po meczu trener Spurs Greg Popovich powiedział: "Podstawowym naszym problemem są straty. Dziś popełniliśmy ich 21. Jeżeli nie będziemy w stanie poprawić tego to w środę będziemy świadkami końca serii."
Scott Brooks powiedział: "Niewątpliwie uczymy się od naszych przeciwników. Kluczem do zwycięstwa jest rozrzucanie piłki i cierpliwość w ataku w czym mistrzami są Spurs. Dziś wygraliśmy, bo byliśmy twardsi od naszych przeciwników, teraz trzeba postawić kropkę nad i w naszej hali."
Thunder stają przed ogromną szansą, aby już w środę awansować do finału NBA. Pytanie tylko czy Spurs będą się temu przyglądać tak jak w ostatnich trzech meczach, czy wrócą do swojej wcześniejszej gry i doprowadzą do meczu numer siedem przed włąsną publicznością, gdzie znowu stanęli by w roli faworyta. Dziś wydaje się, że to Thunder są 100% faworytem do reprezentowania konferencji zachodniej w finale NBA.