Jordan nie chce Ewinga
Patrick Ewing nie będzie nowym pierwszym trenerem Charlotte Bobcats. Niedawny asystent Stana Van Gundy'ego w Orlando Magic odpadł z grona kandydatów już po pierwszej rozmowie.
Smutne wieści "King Kongowi" osobiście przekazał Michael Jordan.
Przyjaźń obu panów nie ma nic do powiedzenia, kiedy chodzi o interesy i przyszłość Bobcats. MJ bywał już atakowany za zatrudnianie w klubie ludzi których zna, a ci nie zawsze okazywali się najlepszymi dostępnymi fachowcami. Po zaproszeniu Ewinga na rozmowę w sprawie nowego szkoleniowca "Rysi", znów pojawiły się głosy, że Jordan chce załatwić robotę kumplowi.
Wygląda jednak na to, że tym razem legenda NBA postawiła na specjalistów. Jak dotąd Ewing był przez 9 lat asystował Van Gundym: przez 4 sezony w Houston u Jeffa i 5 ostatnich w Orlando u Stana, a o posadę head coacha Bobcats starają się trenerzy ze zdecydowanie bardziej imponującym CV. Najwięcej szans mają Jerry Sloan (legenda Utah Jazz, członek Hall of Fame), Nate McMillan (były szkoleniowiec Portland Trail Blazers i asysten Mike'a Krzyzewskiego w reprezentacji USA) oraz Mike Malone (10 lat asystent w NBA - New York Knicks, New Orleans Hornets, Cleveland Cavaliers, ostatnio Golden State Warriors - a także 7 sezonów w sztabach szkoleniowych college'ów).
Kolejna runda rozmów z kandydatami ma odbyć się już po losowaniu numerów w drafcie. Charlotte Bobcats, po najgorszym sezonie w historii NBA (bilans 7-59 i rekordowo niski odsetek zwycięstw: 10,6%), mają największe szanse na pierwszy wybór.
Natomiast Patrick Ewing, po zwolnieniu z Orlando i drugiej nieudanej próbie objęcia stanowiska pierwszego trenera (rok temu próbował w Detroit Pistons), zamierza podjąć się kolejnej pracy w roli asystenta.
Jakieś pomysły, do kogo powinien zapukać "King Kong"?