Del Negro zostanie w Clippers
Władze zespołu z Los Angeles zdecydowały się wykorzystać opcję w kontrakcie trenera i zatrzymać 45-letniego szkoleniowca na stanowisku. Przyszły sezon będzie dla Vinny'ego Del Negro trzecim na ławce Clippers.
Klub postanowił tym samym kontynuować współpracę z head coachem, który prowadził drużynę w najlepszym sezonie regularnym w historii organizacji.
W skórconych z powodu lokautu rozgrywkach 2011/12, Los Angeles Clippers wygrali 40 spotkań, ponosząc 26 porażek. 60,6% zwycięstw to najlepszy dotychczasowy rezultat LAC w części zasadniczej sezonu. W playoffach podopieczni Del Negro przeszli pierwszą rundę po siedmiomeczowej serii z Memphis Grizzlies, w drugiej przegrali do 0 z San Antonio Spurs.
- Jestem bardzo podekscytowany możliwością dalszego wdrażania planu, który tu realizujemy - mówił Del Negro - Mam duży szacunek do moich graczy za twardą postawę i wiarę w to, co próbujemy razem zrobić. Doceniam ich wysiłek, zarówno zawodników jak i całego sztabu szkoleniowego - powiedział trener, który po dwóch sezonach pracy z Clippersami wypracował z nimi bilans 72-76 w rozgrywkach zasadniczych.
- Uważamy, że mamy najbardziej utalentowany skład w historii i Vinny potrafił to wykorzystać do wywalczenia najlepszego bilansu - uzasadniał Neil Olshey - To jasne, dla nas nie było wątpliwości, że Vinny nadal będzie z nami. Robił właściwe rzeczy. Nie ma lepszej wizytówki dla trenera niż twarda i nieustępliwa gra zawodników pod koniec sezonu, co nie było normą w tym klubie. Nawet w przegranych u siebie meczach trzecim i czwartym ze Spurs widziałem, że nasi grali twardo - mówił GM Clippers.
Vinny Del Negro zachowanie pracy może zawdzięczać świetnej końcówce sezonu regularnego swojej drużyny, kiedy to Clippers wygrali w 13 z ostatnich 15 meczów. Wcześniej LAC nie radzili sobie najlepiej zaraz po stracie Chauncey'a Billupsa, przegrywali większość spotkań i posada Dal Negro wisiała na włosku.
Właściciel Clippers Donald Sterling zgodził się już na kontynuowanie współpracy z Vinnym Del Negro. LAC mają więc trenera na przyszły rok, ale jeszcze nie wiadomo co z samym generalnym menedżerem. Olshey, który ściągnął choćby Chrisa Paula (co niewątpliwie miało wpływ na postawę Clippers), nie ma jeszcze podpisanej umowy na sezon 2012/13. Sam zainteresowany odmówił komentarza w tej sprawie, a wiadomo, że Potrland Trail Blazers chcieliby go ściągnąć do siebie.