Brąz pozostał w Zielonej Górze!
Niezwykle ambitna drużyna Zastalu Zielona Góra dopięła swego! Podopieczni Mihajlo Uvalina dzięki niedzielnemu zwycięstwu ostatecznie odprawili z kwitkiem PGE Turów Zgorzelec i wskoczyli na najniższe podium ekstraklasy.
Do tego bezprecedensowego w dziejach klubu sukcesu ekipę z Winnego Grodu poprowadził Walter Hodge.
Portorykańczyk niemalże tradycyjnie okazał się najlepszym graczem na parkiecie, o czym świadczy choćby jego zdobycz punktowa na poziomie 25 „oczek”. Co ciekawe, tuż za nim w klasyfikacji strzelców uplasował się Kamil Chanas, który notabene będzie występował w Zastalu również w kolejnym sezonie.
O wygranej gospodarzy w największym stopniu zadecydowała druga oraz trzecia kwarta kiedy to zyskali oni dość pokaźną przewagę nad rywalem. Potem co prawda zgorzelczanie próbowali jeszcze ratować sytuację, ale tym razem po prostu zabrakło im czasu.
W ten sposób na nic zdały się starania Arthura Lee, który był wyróżniającą się postacią Turowa.
Zastal Zielona Góra - PGE Turów Zgorzelec 79:74 (22:21, 28:20, 17:14, 12:19)
Zastal: Hodge 25, Chanas 21, Stelmach 10, Mirković 9, Archibeque 9, Sroka 3, Mobley 2, Matczak 0.
PGE Turów: Lee 16, Chyliński 13, Wysocki 13, Kickert 10, Jackson 8, Lauderdale 6, Kulig 4, Moore 2, Cel 2