Wtorkowe Surowe fakty

Dodano: 23 maja 2012 11:26
Wtorkowe Surowe fakty
Tomasz Surowiecki, Informacja własna
MediaWiki

Miami Heat, w bardzo ważnym, piątym meczu serii z Pacers, zdołali rozgromić swojego rywala i objąć prowadzenie 3-2.Takiego pogromu można było się spodziewać biorąc pod uwagę statystyki z sezonu zasadniczego.

Heat przegrali u siebie tylko pięć meczów. Nigdy dwa z rzędu. Co więcej, po każdej porażce jakiej doznawali przed swoją publicznością, rozgramiali rywala w następnym meczu domowym średnio różnicą blisko 20 punktów.

Tym razem pokonali Pacers 32 punktami po tym jak przegrali z nimi ostatni mecz w Miami. Heat jako drużyna rzucali ze skutecznością 61.4%, co jest ich rekordem klubowym w Playoffs. Ilość punktów które zdobyli, czyli 115, to z kolei drugi wynik pod względem ilości zdobyczy punktowej. James i Wade po raz drugi w ostatnich dwóch meczach byli lepsi pod obręczą niż cała drużyna Pacers (do 5 stóp, czyli ok. 1,5m). W ostatnich dwóch meczach trafili stamtąd 25 z 32 rzutów (78%), podczas gdy Pacers wykorzystali 21 z 39 rzutów (53,8%). LeBron James po raz kolejny zagrał mecz na granicy triple-double. Zdobył 30 punktów, 10 zbiórek i 8 asyst. Drugi mecz pod rząd miał statystyki na poziomie przynajmniej 30/10/8. W historii NBA tylko dwójka graczy dokonała podobnej rzeczy w dwóch spotkaniach z rzędu. Byli to Dolph Shayes i Oscar Robertson (dwukrotnie). Dla LeBrona to już drugi taki wyczyn, bo grając w Cavaliers przeciwko Bulls w 2010 też tego dokonał. Był to też jego 45. mecz w Playoffs w którym zdobył przynajmniej 30 punktów. Wśród aktywnych graczy, Dirk Nowitzki zagrał taką samą ilość meczów, a więcej ma tylko Kobe Bryant z 85 takimi spotkaniami. Shane Battier w pierwsze siedem minut meczu trafił 3 trójki, co dało mu 9 punktów, czyli więcej niż przez pierwsze 4 mecze serii (8 punktów).

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp