Celtics prowadzą 3-2

Dodano: 22 maja 2012 08:34
Celtics prowadzą 3-2
Mateusz Warzycha, Informacja własna
Obraz własny

Koszykarze z Bostonu dzięki znakomitej drugiej połowie wygrali ważny, piąty mecz serii 101:85. Bohaterem wieczoru w TD Garden został bez wątpienia Brandon Bass, który w przełomowej dla losów spotkania trzeciej kwarcie rzucił 18 punktów.

W pierwszej kwarcie meczu to 76ers mieli lekką przewagę. Prowadzenie zmieniało się aż 9 razy, dzięki Jrue Holidayowi (10pkt. 7as. 3zb. 4str.) i Lavoyowi Allenowi (12pkt.) goście zdołali uzyskać 6-punktowe prowadzenie. Ostatecznie po 12 minutach Filadelfijczycy wygrywali 27:23. W tym czasie najskuteczniejszym strzelcem Celtics był niespodziewanie rezerwowy środkowy Greg Stiemsma (10pkt. 5/5FG, 3blk.), który w niecałe 6 minut trafił swoje wszystkie 4 próby. Oba zespoły wykazały się skutecznością powyżej 55% (76ers 56,5, a Celtics 55,6).

Druga odsłona była dla gospodarzy wyraźnie słabsza pod tym względem: trafili w niej 8 na 19 prób (42,1%). Podopieczni Douga Collinsa nadal pewnie wykorzystywali większość czystych pozycji (54,8% skut. po dwóch kwartach), swój dorobek regularnie powiększali Elton Brand (19pkt. 3zb. 2przech.) i Evan Turner (11pkt. 10zb. 3as.), jednak 76ers nie byli w stanie wypracować sobie przewagi większej niż 6 oczek. Celtics wywalczyli sobie zdecydowanie więcej rzutów wolnych (w całym spotkaniu 26/33FT) niż rywale (10/16FT), dzięki którym w żadnym momencie spotkania nie mieli wysokiej straty. W drugiej kwarcie Bostończyków w bliskiej odległości od przeciwników utrzymali Kevin Garnett (20pkt. 6zb. 2przech.) i Paul Pierce (16pkt. 4zb. 3as.), do szatni schodzili przy wyniku 50:47 dla 76ers.

Po przerwie Celtics uszczelnili obronę: po przerwie ograniczyli skuteczność 76ers do 37,1%, o czym na własnej skórze przekonali się Lou Williams (9pkt. 3/10FG) z Andre Iguodalą (8pkt. 3/10FG, 6zb. 3as. 3przech.). W drugiej połowie Iguodala nie zdobył choćby jednego punktu. Jego całkowitym przeciwieństwem okazał się Brandon Bass (27pkt. 6zb. 2przech. 2blk.), który po przerwie rzucił 22 oczka, pudłując tylko jeden rzut z gry. Rajon Rondo (13pkt. 14as. 4zb. 2przech.) szybko zorientował się, że Bass złapał świetny rytm i większość akcji zaczęła przechodzić przez ręce 27-letniego zawodnika. Silny skrzydłowy Celtics hurtowo zamieniał je na punkty, czy to z pola czy z linii rzutów wolnych. W efekcie po 36 minutach gospodarze prowadzili 75:66.

W czwartej kwarcie gospodarze konsekwentnie powiększali prowadzenie, aż do bezpiecznych 20 punktów na 3 minuty przed końcową syreną. Wysiłki Spencera Hawesa (10pkt. 5zb.) zneutralizował Bass do spółki z Rondo i Pierce'em.

Ray Allen (5pkt. 2/7FG, 1/53P) wrócił do pierwszej piątki Celtics - Avery Bradley tym razem nie był w stanie wystąpić z kontuzją lewego barku.

Szósty mecz serii w środę w Filadelfii.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp