Środowe Surowe fakty

Dodano: 17 maja 2012 13:20
Środowe Surowe fakty
Tomasz Surowiecki, Informacja własna
WikiMedia

Środowej nocy Celtics udało się wygrać mecz w Filadelfii i wyjść na prowadzenie w serii, a Thunders prowadzą już 2-0 z Lakers.

Aż trzech zawodników Celtics zaliczyło double-double. Byli to Kevin Garnett z 27/13, Paul Pierce z 24/12 oraz Rondo który do 23 punktów dołożył 14 asyst.

Jest to pierwsze takie trio Celtics, z którego każdy zawodnik zaliczył double-double na poziomie 20/10, od kiedy w 1988 (szósty mecz półfinału z Hawks) Larry Bird, Danny Ainge i Kevin McHale dokonali podobnej rzeczy.Co ciekawe Doc Rivers dla Hawks zdobył wtedy 32 punkty (jeden z dwóch meczów jego kariery Playoffs z przynajmniej 30 punktami).

Kevin Garnett stał się trzecim zawodnikiem w przeciągu ostatnich 25 lat Playoffs, który po skończeniu 36 lat osiągnął double-double na poziomie 20/10 oraz dołożył do tego kilka asyst. Pozostałą dwójka to Karl Malone i Charles Barkley. Różnica pomiędzy Celtics z Garnettem na boisku i na ławce jest porażająca. Kiedy ten gra, Celtics są w sumie w 3 meczach +47, zdobywają blisko 100 punktów na 48 minut, rzucają 49% z gry i 41% za trzy. Kiedy siedzi na ławce są -31, notując w przeliczeniu na 48 minut 78 punktów, przy 37% z gry i 8% za trzy. Rondo rozdał 14  asyst, popełniając tylko 1 stratę. Był to już jego trzeci takiego typu mecz w karierze Playoffs. Jest to najwięcej pośród wszystkich aktywnych graczy. Nawet Steve Nash i Jason Kidd przez swoje długie kariery dokonali tego tylko dwukrotnie. Thunder wygrali mecz 77-75, pomimo że na dwie minuty przed końcem meczu przegrywali 75-68. Dwie ostatnie drużyny w NBA, które wygrały mecz, przegrywając przynajmniej 7 punktami w ostatnich 2 minutach to Heat w piątym meczu ubiegłorocznych finałów wschodu z Bulls oraz Spurs w drugim meczu finałów zachodu z Trail Blazers w 1999.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp