Nieprawdopodobna końcówka meczu daje prowadzenie Thunder 2-0
Oklahoma City Thunder wygrali dzisiejsze spotkanie we własnej hali przeciwko Los Angeles Lakers 77:75 i w serii prowadzą 2-0.
Zwycięstwo to odniesione w nieprawdopodobnych okolicznościach może okazać się kluczowym tak jak miało to miejsce w pierwszym meczu pierwszej rudny tegorocznego playoff przeciwko Dallas Mavericks.
Mecz był niezwykle zacięty a Lakers po słabym początku, szczególnie w wykonaniu Kobe Bryanta z każdą chwilą grali lepiej i wszystko wskazywało na to, że będą w stanie wywieźć zwycięstwo z Oklahomy.
Doświadczenie jakim dysponują niedawni mistrzowie NBA zaowocowało szczególnie w czwartej kwarcie, kiedy dominacja Lakers była bezsprzeczna i pozwoliła im na uzyskanie 7 punktowej przewagi na 2 minuty i 9 sekund przed ostatnim gwizdkiem.
Wtedy to ofensywa Lakers kompletnie się załamała i nie trafili oni już ani jednego kosza do końca spotkania. Indolencję rzutową L.A. bezbłędnie wykorzystali Thunder, którzy spotkanie zakończyli serią punktową 9:0 dzięki czemu wygrali ten mecz. Było to szóste zwycięstwo Thunder w tegorocznym playoff przy braku porażek tej drużyny.
Bohaterem meczu został Kevin Durant, który z 22 punktami, nie tylko był najlepszym strzelcem swojej ekipy, ale oddał też rzut, który dał Thunder jak się potem okazało zwycięstwo.
Po stronie Lakers najlepiej zagrała dwójka Kobe Bryant, Andrew Bynum. Obaj panowie zaliczyli po 20 punktów. Na uwagę zasługuje także gra Pau Gasola, który zaliczył double-double rzucając 14 punktów i zbierając 11 piłek.