Niedzielne Surowe fakty

Dodano: 14 maja 2012 12:07
Niedzielne Surowe fakty
Tomasz Surowiecki, Informacja własna
Obraz własny

Niedzielnym wieczorem mogliśmy obejrzeć dwa spotkania. Jedno zamykało pierwszą rundę Playoffs, a drugie otwierało serię Pacers-Heat.

Clippers udało się wygrać mecz numer 7 na wyjeździe. Stali się tym sposobem szóstą drużyną w historii NBA, która po tym jak prowadziła 3-1, pozwoliła sobie doprowadzić do wyrównania serii, a następnie wygrała decydujący mecz w hali rywala.

Zespół z Los Angeles zatrzymał rywala na 72 punktach z gry. W siódmym meczu Playoffs tylko Pacers zatrzymali gospodarza meczu na mniejszej ilości punktów. W 2005, w meczu 7 pierwszej rundy, pokonali w Bostonie Celtics, którzy zdobyli tylko 70 oczek. Clippers stali się także pierwszą drużyną historii, która wygrała pierwszy i siódmy mecz pierwszej rundy Playoffs na wyjeździe.

Blake Griffin miał tylko 8 punktów i 4 zbiórki podczas 28 minut gry. Do tej pory w żadnym spotkaniu nie miał łącznie poniżej 10 punktów i 7 zbiórek. Clippers wygrali jednak dzięki świetnej postawie swoich rezerwowych. LeBron James, po tym jak odebrał trzecią statuetkę MVP, poprowadził Heat do wygranej z Pacers, zdobywając 32 punkty, 15 zbiórek i 5 asyst. Dołączył tym sposobem do Shaquille’a O’Neala, czyli jedynego gracza, który rozegrał mecz na poziomie 30/15 dla Heat w Playoffs. Dla LeBrona było to już 21. spotkanie w karierze Playoffs, kiedy to był liderem swojej drużyny w punktach, zbiórkach i asystach. Jest to najwięcej w historii NBA. Następni w kolejności są Larry Bird, który dokonał tego 13 razy oraz Tim Duncan z 11. Heat wygrali pomimo straty Chrisa Bosha w drugiej kwarcie. James i Wade w drugiej połowie mieli razem 42 punkty (14/30 z gry, 14/14 z wolnych) podczas gdy Pacers zdołali rzucić 38 (11/37, 13/19). Sam LeBron miał w czwartej 16 punktów, czyli tyle ile cała drużyna przeciwnika łącznie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp