Asseco Prokom zagra o medal
Przed rozpoczęciem rywalizacji między Zastalem Zielona Góra a obrońcami mistrzowskiego tytułu wiele było spekulacji na temat tego czy świetnie spisująca się pod wodzą Mihajlo Uvalina ekipa z Winnego Grodu zdoła sprawić niespodziankę i tym samym wyeliminować utytułowanego przeciwnika.
Gdynianie jednak nie pozostawili złudzeń, że to im należy się miejsce w finale i po raz trzeci z rzędu pokonali Zastal.
Fakt faktem gospodarze na początku meczu stawiali spory opór podopiecznym Andrzeja Adamka. Co więcej, zdołali wypracować sobie nawet kilkupunktową przewagę wobec czego większość kibiców zgromadzonych w hali uwierzyło, że półfinałowe zmagania potrwają trochę dłużej.
Niestety dla nich z biegiem czasu inicjatywę zaczął przejmować Prokom. Nadmorski zespół za sprawą wszechstronnego Jerela Blassingame’a szczególnie po zmianie stron udowodnił swoją wyższość i w końcowych minutach spokojnie kontrolował boiskowe wydarzenia.
Odmienić los wydarzeń starali się jeszcze co prawda Kirk Archibeque i Walter Hodge, ale tym razem ich działania nie wystarczyły do osiągnięcia zamierzonych celów.
Zastal Zielona Góra - Asseco Prokom Gdynia 77:90 (20:20, 23:26, 15:25, 19:19)Zastal Zielona Góra: K. Archibeque 20 , W. Hodge 19, K. Chanas 12, F. Matczak 6, U. Mirković 6, M. Sroka 4, T. Mobley 3, M. Flieger 3, P. Stelmach 2, M. Chodkiewicz 2
Asseco Prokom Gdynia: J. Blassingame 23, D. Motiejunas 14, M. Kuebler 13, F. Dmitriew 11, P. Szczotka 10, A. Hrycaniuk 10 (15 zb), Q. Day 5, A. Łapeta 4