'Żary' stawiają kropkę nad 'i'

Dodano: 10 maja 2012 05:37
'Żary' stawiają kropkę nad 'i'
Hubert Krzywda, Informacja własna
WikiMedia

Miami Heat zostali kolejnymi po Indianie Pacers półfinalistami Konferencji Wschodniej. Aby tego dokonać musieli dzisiaj pokonać u siebie New York Knicks, co też uczynili w stosunku 106:94 wygrywając całą serię 4:1.

Mecz nie miał specjalnie dramatycznej historii. Knicks grali nieźle jeszcze w początkowej jego fazie, kiedy to po rzucie Bibby'ego objęli prowadzenie 20:14, jednak szybko zostało ono zniwelowane i po pierwszej kwarcie na prowadzeniu byli Heat.

Druga ćwiartka nie przyniosła wiele zmian w obrazie gry, Heat cały czas nadawali tempo co cwhila popisując się efektownymi zagraniami. Roztrszygnięcie zapadło w trzeciej kwarcie, kiedy gospodarze uzyskali run 11:4 odskakując na 55:44 i kontrolując bieg wydarzeń do końca spotkania.

Doskonałe zawody rozegrał LeBron James, który znów był bliski triple double kończąc mecz z dorobkiem 29 punktów (13/15 z wolnych), 8zb, 7as i 2 przechwyty. Jego vis a vis, Carmelo Anthony  rzucił wprawdzie więcej punktów (35), lecz nie otzrymał odpowiedniego wsparcia od kolegów z drużyny aby Knicks mogli myśleć tutaj o przedłużeniu serii. Zawiedli najbardziej rezerwowi strzelcy - J.R Smith trafił tylko 3 razy na 15 prób, zaś Novak nie oddał nawet rzutu w tym meczu. Na więcej stać też zapewne Amar'e, który zakończył mecz z 14 punktami i 4 zbiórkami na koncie.

Pomocni okazali się natomiast przyjaciele "Kinga". Bosh i Wade rzucili po 19 punktów, przyzowicie zagrał Chalmers (10pkt, 6as), zrobili też co do nich należy rezerwowi - Battier i Miller trafiając w odpowiednim momencie z dystansu notując po 9 "oczek".

Czujemy się dobrze, zagraliśmy dzisiaj dosyć ostro. Mamy jeszcze pewne korekty do poprawki, teraz kolejna seria przed nami - mówił po meczu Eric Spoelstra.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp