I liga: MKS przegrywa na własne życzenie

Dodano: 5 maja 2012 22:30
I liga: MKS przegrywa na własne życzenie
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny

Choć w trzecim półfinałowym spotkaniu MKS Dąbrowa Górnicza prowadził z radomską Rosą przez ponad 30 minut, to jednak ekipa z Górnego Śląska nie wytrzymała napięcia i w końcówce oddała inicjatywę przeciwnikowi. W związku z tym zwycięstwo odnieśli podopieczni Mariusza Karola, którzy do zakończenia tej części rywalizacji potrzebują już tylko jednej wygranej.

Sukces zapewnił im Marcin Kosiński.

Obwodowy, znany fanom basketu w Polsce bardziej jako Iwo Kitzinger w newralgicznym momencie nie pomylił się z linii rzutów osobistych, zadając cios po którym dąbrowianie nie zdołali się podnieść.

Zanim jednak to nastąpiło inicjatywa była po stronie gospodarzy, którzy sprawiali wrażenie pewnych siebie. Liczne trafienia z dystansu Michała Wołoszyna okazały się być skuteczną bronią na dość chaotyczną w pierwszej odsłonie defensywę Rosy, wobec czego dobre nastroje panujące w jego ekipie podczas długiej przerwy nie dziwiły.

Kłopoty zaczęły się po zmianie strony, kiedy przyjezdni o wiele większą wagę przyłożyli do postawy na własnej połowie. Od tej chwili MKS miał spore problemy z seryjnym umieszczaniem piłki w koszu i nawet próby penetracji w wykonaniu poszczególnych graczy kończyły się fiaskiem.

Gdy w czwartej „ćwiartce” team z Mazowsza doprowadził do wyrównania stało się jasne, że kibice będą świadkami sporych emocji. Te w mniejszym stopniu udzieliły się zawodnikom z Radomia, którzy zachowali odpowiednią czujność i kilkoma udanymi zagraniami skarcili oponenta.

MKS Dąbrowa Górnicza - Rosa Radom 61:65 (22:18, 18:15, 11:15, 10:17)MKS: Wołoszyn 15, Zieliński 13, Grzegorzewski 9, Szczypka 9, Grochowski 8, Zmarlak 5, Kulikowski 2, Morawiec 0Rosa: Kardaś 16, Donigiewicz 15, Kosiński 13, Radke 7, Maj 4, Zalewski 4, Nikiel 4, Kapturski 2

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp