Triple-double w powrocie Rondo

Dodano: 5 maja 2012 10:57
Triple-double w powrocie Rondo
Mateusz Warzycha, Informacja własna
Obraz własny

Po jednomeczowym zawieszeniu, Rajon Rondo efektownie wyładował swoją sportową złość. Rozgrywający Celtics zanotował 17 punktów, 14 zbiórek i 12 asyst (przy 6 stratach), do tego dołożył 4 przechwyty i poprowadził swój zespół do zwycięstwa po dogrywce 90:84 we własnej hali, w trzecim meczu serii z Atlantą Hawks.

Tym samym Boston Celtics objęli prowadzenie 2-1, czwarte spotkanie zagrają również u siebie, w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Mecz miał bardzo wyrównany przebieg. Przez trzy kwarty prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć rywalowi na więcej niż 6 oczek. Atlanta Hawks, wobec absencji kontuzjowanego Josha Smitha, polegała na Joe Johnsonie (29pkt. 8zb. 2przech.) oraz Jeffie Teague'u (23pkt. 6as 2blk.). Równie dobrze radził sobie w pierwszej połowie Tracy McGrady (12pkt. 9zb.), jednak pod koniec drugiej kwarty boleśnie spadł na prawą kostkę po swojej próbie z dystansu, utrudnianej przez Rondo. T-Mac opuścił parkiet, a po powrocie nie był już tak skuteczny jak wcześniej (10pkt. po 24min.).

Celtics mieli w swoich szeregach więcej armat. Poza Rondo, efektywnie grali również Kevin Garnett (20pkt. 13zb. 4blk.), wracający po blisko miesięcznej przerwie Ray Allen (13pkt. 0/4 za 3 6zb. 2 przech.) oraz Paul Pierce (21pkt. 5zb. 2przech.). Wprawdzie kapitan gospodarzy nie mógł się wstrzelić właściwie przez cały mecz - 3/12 z gry - to nadrobił to wymuszając kolejne faule: z linii rzutów wolnych był już bezbłędny - 14/14.

Zrównoważona gra Celtics pozwoliła im objąć 11-punktowe prowadzenie, na niecałe 7 minut przed końcem czwartej kwarty. Jednak Hawks nie odpuścili: od tego momentu Johnson rzucił 7 oczek, w tym trójkę wyrównującą stan meczu na 80:80. Na zegarze pozostawało wtedy jeszcze blisko półtorej minuty (a dokładniej 1:23), jednak do końcowej syreny nikomu nie udało się umieścić piłki w koszu.

W dogrywce gospodarze przejęli inicjatywę. Ich "Wielka Czwórka" zdobyła wszystkie punkty drużyny. Połowa z nich była autorstwa Rondo.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp