Lakers zwiększają prowadzenie
Kobe Bryant i Andrew Bynum poprowadzili Jeziorowców do drugiej wygranej nad Denver Nuggets. Tym razem w Staples Center gospodarze zwyciężyli 104:100 i są w komfortowej sytuacji przed kolejnymi spotkaniami.
Koszykarzom Lakers udało się przetrwać pogoń Nuggets, którzy w pewnym momencie tracili nawet 19 punktów do rywali.
Gospodarze szybko narzucili własny styl gry, kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie. Kobe Bryant (38pkt. 4zb. 3przech.) i Andrew Bynum (27pkt. 9zb. 2blk.) zdobyli razem 24 z 32 punktów Lakers w pierwszej kwarcie, wyprowadzając swój zespół na siedmiopunktowe prowadzenie. Nuggets generalnie utrzymywali niewielki dystans, ale tylko raz, w połowie drugiej odsłony udało im się wyrównać (po 36). Najbardziej aktywnym zawodnikiem gości w pierwszej połowie, zakończonej wynikiem 55:48 dla Lakers, był Al Harrington (11pkt. 6zb.).
Po zmianie stron Lakers przyspieszyli, osiągając swoją najwyższą przewagę na 6 i pół minuty przed zakończeniem trzeciej kwarty. Jednak napędzani przez Ty'a Lawsona (25pkt. 7as.) wspomaganego Corey'em Brewerem (13pkt. 3przech), Nuggets podgonili rywali i przed decydującą odsłoną znów tracili jedynie 7 oczek (81:74 LAL).
Podrażnieni gospodarze momentalnie znów odskoczyli na kilkanaście punktów, ale przed zadaniem decydującego ciosu skutecznie blokował ich JaVale McGee (5pkt. 9zb. 6blk.), który skutecznie walczył pod obiema tablicami. Kolejne punkty zdobywali Kenneth Faried (14pkt. 10zb.) i Lawson, zbliżając Nuggets na 4 punkty do rywali. Lakers zachowali jednak spokój, Bryant, Pau Gasol (13pkt. 10zb. 5as. 2blk. 2 przech.) i Ramon Sessions (14pkt. 2przech.) doprowadzili mecz do szczęśliwego dla Jeziorowców konća.