Pacers wyrównują stan rywalizacji z Magic

Dodano: 1 maja 2012 09:33
Pacers wyrównują stan rywalizacji z Magic
Michał Fast, Informacja własna
MediaWiki

Zaskakująco rozpoczął się drugi mecz pomiędzy Orlando Magic a Indianą Pacers. Ponownie Magic zaskoczyli gospodarzy i ponownie mimo iż bez Dwighta Howarda stawili poważny opór Pacers.

Tym razem jednak trzecia drużyna konferencji wschodniej złapała odpowiedni rytm w drugiej połowie i wygrała mecz 93:78 doprowadzając tym samym do remisu w serii.

Po pierwszych 24 minutach to Magic prowadzli 2 punktami a bohaterem meczu był Glen Davis, który w pierwszej połowie zaliczył aż 6 ofensywnych zbiórek i rządził pod tablicami jak jego wielki kolega Dwight Howard. Davis do połowy rzucił 14 punktów i miał 8 zbiórek.

W drugiej połowie a szczególnie w trzeciej kwarcie Indiana popisała się znakomitą obrona, nie dając szans Orlando. W trzeciej kwarcie Pacers pozwolili rzucić przeciwnikom zaledwie 13 punktów sami zdobywając ich 30.

Po meczu David West studził jednak nastroje w drużynie: "Nie możemy za bardzo uwierzyć, że to zwycięstwo da nam przewagę psychiczną i spowoduje, że łatwo wygramy serię. To oni zrobili co do nich należało wygrywając jeden mecz u nas i zyskując przewagę własnego parkietu, teraz to my musimy wyrwać im zwycięstwo w ich hali."

Pacers zagrali swoją koszykówkę w ataku dzieląc punkty na wielu zawodników. Aż pięciu z nich zdobyło 10 lub więcej punktów a czterech miało ich conajmniej 17.

Po stronie Magic najwięcej rzucił wspomniany Davis - 18, dokładając do tego 10 zbiórek.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp