Hawks utrzymali przewagę własnego parkietu

Dodano: 30 kwietnia 2012 10:38
Hawks utrzymali przewagę własnego parkietu
Mateusz Warzycha, Informacja własna
WikiMedia

Koszykarze Atlanty Hawks pokonali w Philips Arena Boston Celtics 83:74 w pierwszym meczu serii. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Josh Smith - zdobywca 22 punktów i 18 zbiórek. Kluczowa dla wyniku była pierwsza kwarta.

Jastrzębie zaatakowały już od pierwszych sekund, nie dając rywalom ani chwili wytchnienia.

Nie minęła jeszcze połowa tej części spotkania, a Hawks już objęli kilkunastopunktowe prowadzenie (20:6). Z dystansu trafiali Jeff Teague (15pkt. 6zb.) i dwukrotnie Kirk Hinrich (12pkt.). Po 12 minutach wynik brzmiał 31:18 i kibice w hali mogli spodziewać się pogromu. Może by do niego doszło, gdyby skuteczniejszy był Joe Johnson (11pkt. 5as.), który trafił tylko 3 z 15 prób z gry.

Celtics uszczelnili jednak obronę i powoli, punkcik po punkciku zaczęli odrabiać straty. Na minutę przed końcem Paul Pierce (12pkt. 6as.) trafił z wyskoku i zmniejszył prowadzenie gospodarzy do czterech oczek (74:78). W następnej akcji Hawks mieli problemy z wypracowaniem pozycji do rzutu, na parkiet za piłką rzucali się Kevin Garnett (20pkt. 12zb.), Josh Smith i Brandon Bass. Sędzia Mark Davis odgwizdał faul tego ostatniego, Rajon Rondo (zanotował 20 punktów, 11 asyst i 4 przechwyty) zaczął ostro protestować. Skończyło się na dwóch przewinieniach technicznych dla rozgrywającego Celtics, możliwe jest również zawieszenie na jeden mecz. Rondo delikatnie wpadł klatką piersiową na arbitra, władze ligi będą musiały rozstrzygnąć, czy zrobił to umyślnie czy przez zahaczenie o stopę Bassa.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp