Stelmach bohaterem Zastalu
W pojedynku pomiędzy Zastalem Zielona Góra i Czarnymi Słupsk losy zwycięstwa ważyły się do ostatnich sekund. Gdy wszystko wskazywało na to, że triumf padnie łupem gospodarzy, świetną penetrację wykonał Piotr Stelmach, który trafiając równo z końcową syreną przesądził o sukcesie swojego teamu.
Tym samym o awansie do kolejnej fazy play off zadecyduje dopiero piąta konfrontacja.
Prawdą jest, że przewaga podopiecznych Mihajlo Uvalina zarysowała się już w pierwszej połowie. Dzięki dobrej postawie defensywy po kilkunastu minutach zdystansowali oni przeciwnika na kilka „oczek” dając jednocześnie sygnał, iż zrobią wszystko by tego popołudnia móc cieszyć się z wygranej.
Tyle, że po zmianie stron do głosu doszli słupszczanie i sytuacja przyjezdnych mocno się skomplikowała. Szczególną nerwówkę przeżyli oni gdy tuż przed końcem zza linii 6, 75 m. trafił Zbigniew Białek. Wtedy to wynik na tablicy świetlnej brzmiał 77:76, a zielonogórzanom pozostawały cztery sekundy na rozegranie akcji.
Jak się okazało, Zastal ten fragment wykorzystał perfekcyjnie i za sprawą celnego rzutu Piotra Stelmacha dobił oponenta. Czarni tym samym mogą mówić o sporym pechu, bo od awansu dzieło ich naprawdę niewiele. A wobec zaistniałych wydarzeń nie mogą być go absolutnie pewni.
Energa Czarni Słupsk - Zastal Zielona Góra 77:78 (25:24, 16:25, 17:10, 19:19)
Czarni: Burrell 23, Roszyk 13, Kikowski 12, Białek 9, Cesnauskis 8, Morrison 5, Weaver 2, Leończyk 2
Zastal: Archibeque 19, Hodge 15, Mobley 13, Chanas 12, Mirković 9, Stelmach 6, Sroka 2, Flieger 2