Zwycięstwo Bulls w cieniu kontuzji Rose'a

Dodano: 28 kwietnia 2012 21:38
Zwycięstwo Bulls w cieniu kontuzji Rose'a
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Chicago Bulls po meczu, w którym mieli bezsprzeczną przewagę pod każdym względem nad Philadelphi 76ers, wygrali mecz 103: 91.

Bulls nie mogą być jednak zadowoleni, gdyż w końcówce meczu, na niewiele powyżej minuty przed końcowym gwizdkiem, kontuzji doznał Derrick Rose, któy nie był w stanie opuścić parkiety o własnych siłach.

Do momentu złapania kontuzji Rose grał znakomite zawody i był bardzo blisko uzyskania triple-dpuble. Lider Chicago rzucił 23 punkty miał 9 zbiórek i 9 asyst. To wszystko jednak nie ma już znaczenia gdyż Rose nabawił się kontuzji lewego kolana, która wyglądała bardzo groźnie.

Chicago wchodzili w mecz powoli i po pierwszej kwarcie prowadzili zaledwie czterema punktami 28:24. W drugiej kwarcie złapali jednak odpowiedni rytm i na przerwę schodzili z 11 punktową przewagą.

W trzeciej kwarcie Chicago dołożyli do prowadzenia kolejne dwa punkty. Jednak prawdziwy rytm złapali w kwarcie numer cztery kiedy to ich przewaga sięgnęła 20 punktów. W połowie czwartych 12 minut było już wiadomo, że to numer jeden NBA po sezonie regularnym będą zwycięzcami pierwszego meczu playoffs 2012.

Trudno powiedzieć dlaczego trener Bulls nadal trzymał Rose'a na boisku kiedy jego drużyna prowadziła i była niezagrożona. Ten błąd może okazać się bardzo kosztowny. Chicago co prawda bez Rose'a rozegrali w tym sezonie aż 27 spotkań, z któych wygrali 18, trudno jednak wyobrazić sobie, aby walczyli o mistrzostwo bez MVP poprzedniego sezonu.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp