Wtorkowe Surowe fakty
Po rozstrzygnięciu pięciu wtorkowych meczów poznaliśmy już ostateczne składy obu konferencji na Playoffs. Dzień po tym jak Spurs zapewnili sobie najlepsze miejsce na zachodzie, Bulls mają już pewny numer jeden wschodu.
Clippers swoją porażką dali Lakers mistrza dywizji. Przegrali pomimo bardzo dobrych meczów Griffina i Paula.
Ten pierwszy miał 36 punktów i 8 zbiórek, a drugi odpowiednio 34 i 5. Od sezonu 1990-1991 tylko cztery drużyny przegrały mecz w regulaminowym czasie gry pomimo duetów z przynajmniej 34 punktami i 5 zbiórkami. Byli to Cavaliers w 1991 (Larry Nance i Brad Daugherty), Hawks w 1993 (Dominique Wilkins i Kevin Willis), Lakers w 2003 (Shaq i Kobe) oraz Heat w tym roku z Bulls (James i Wade). Dla Lakers to już 32. tytuł mistrza dywizji podczas gdy Clippers w ciągu swoich 42 sezonów nie zdobyli jeszcze ani jednego.
W meczu Celtics-Heat, który zamiast być pojedynkiem dwóch elitarnych drużyn, był sparingiem rezerw, Celtics wygrali 78-66. Od sezonu 2007-2008 (powstania Big 3) Celtowie w 11 spotkaniach zatrzymali rywali na 70 punktach, co jest najlepszym wynikiem w tym okresie czasu. Drudzy są z Bulls z 8 takimi wygranymi. Kings przegrali z Thunder pomimo tego, że ich pierwsza piątka rzuciła w sumie 103 punkty. Stali się tym samym drugą drużyną w tym sezonie, która przegrała mecz bez dogrywki, a ich starterzy mieli w sumie ponad 100 oczek. Tym drugim teamem są Celtics, których wyjściowi gracze mieli 108 punktów w przegranej z Knicks. Phoenix Suns przegrali mecz z Jazz, który decydował o ich awansie do Playoffs. Główna przyczyną tego była świetna postawa podkoszowych Jazz. Szczególnie odczuł to Marcin Gortat, który trafił 1 z 8 rzutów, a także dostał 5 czap. Paul Millsap miał double-double 26/15, Al Jefferson 18/16, a Derrick Favors 13/11. Jest to pierwszy raz od 22 lat, kiedy to Jazz mieli duet z którego każdy miał przynajmniej 15 zbiórek. Ostatnią taką parą byłKarl Malone i Mark Eaton, który zebrali odpowiednio 18 i 15 piłek w 1990 roku.