Horford może wrócić na playoffy
Dobre wieści dla Atlanty Hawks. Ich podstawowy środkowy uważa, że będzie w stanie zagrać w I rundzie PO przeciwko Boston Celtics. Horford ma też nadzieję na występ w kończącym sezon regularny Jastrzębi meczu z Dallas Mavericks.
Sam zawodnik ocenia swoje szanse powrotu na 7 punktów w 10-cio stopniowej skali.
Horford pauzuje od stycznia, kiedy to w spotkaniu z Indianą Pacers nabawił się poważnej kontuzji lewego ramienia. W rozgrywkach 2011/12 zagrał w 11 meczach, notując średnio 12,4pkt. 7,0zb. 2,2as. i 1,3blk. w niecałe 32 minuty gry.
Naprawdę chcę grać - powiedział niespełna 26-letni środkowy - Nie wiem, czy byłoby to najmądrzejsze z punktu widzenia mojego zdrowia, ale bardzo mi na tym zależy i czuję, że to realistyczne oczekiwania - ocenił Horford.
Center Atlanty Hawks, z powodu skróconego i intensywniejszego sezonu, nie miał wielu okazji, by poważnie trenować razem z resztą zespołu. Horford chciał nawet "pójść do Georgia Tech czy gdziekolwiek", gdzie mógłby wziąć udział w prawdziwym meczu i popracować nad swoją formą.
Musiał się jednak zadowolić indywidualnymi zajęciami z Tyronem Hillem, asystentem Larry'ego Drew. - Powiedziałem mu, "musisz we mnie uderzać". Gra na mocnym kontakcie to coś, z czym muszę się poczuć - wyjawił Horford.
Dwukrotny All-Star brał udział w wewnętrznej gierce 3 na 3, ale jak wyznał, nie radził sobie najlepiej i wie, że nie jest jeszcze w pełni sił. Josh Smith przyznał, że utalentowany środkowy zmienia matchupy i otwiera zespołowi nowe możliwości. Ewentualne minuty Horforda w playoffach będą z pewnością mocno ograniczone, ale jak zauważył Larry Drew, już sama obecność Ala - obojętne, czy na parkiecie czy w garniturze tuż za ławką rezerwowych - wydatnie pomaga innym graczom Hawks.