Nieudany powrót Amare Studemire'a
Mimo iż Cleveland Cavaliers nie zagrają w playoff nie mają zamiary ustępować w ostatnich meczach sezony tym którzy ten awans mają już w kieszeni.
Dziś Cavs pokazali to dobitnie wygrywając z New York Knicks 98:90, psując tym samym powrót do składu Amare Stoudemire'a, który wrócił do gry po 13 meczowej absencji spowodowanej kontuzją pleców.
Już w pierwszej kwarcie było widać, że Cavs nie mają zamiaru oddać tego meczu. Grający przed własną publicznością, niedawni finaliści konferencji wschodniej, pokazali ducha walki i po 12 minutach prowadzili 25:20.
W drugiej kwarcie gospodarze potwierdzili swoją przewagę powiększając prowadzenie o kolejne 6 punków, dzięki czemu na przerwę schodzili przy 11 punktowej zaliczce na drugą połowę meczu.
Trzecia odsłona to dorzucenie kolejnych 5 pnktów do przewagi gospodarzy i pokazanie Knicks kto dziś był lepszą drużyną. W czwartej kwarcie mimo zmasowanego ataku gości nie dali oni rady odrobić strat i zeszli z parkietu pokonani.
Przegrana ta jest o tyle istotna, że nie daje ciągle Knicks pewności na 7 pozycję przed playoff. Nadal depczący po plecach Philadelphia 76ers mogą wyprzedzić Nowojorczyków. Tylko czy dla Knicks ma znaczenie czy zagrają w pierwszej rundzie z Heat czy z Bulls. Wydaje się, że bez względu kto to będzie Knicks mają bardzo małe szanse na przebicie się do kolejnej rundy playoff.
Amare Studemire został najlepszym strzelcem gości z 15 punktami. Amare dołożył do tego 4 bloki. Po stronie gospodarzy najlepszym strzelcem okazał się Kyrie Irving zdobywca 21 punktów.