Związek zawodników chce rezygnacji Fishera
Nazwisko "Fisher" jest coraz mniej poważane w NBA. W oświadczeniu opublikowanym na Twitterze komitet wykonwaczy Unii Graczy ogłosił, że stracił pewność i zaufanie do zdolności kierowania organizacją przez jej obecnego przewodniczącego.
Yahoo! Sports natomiast donosi, że 37-letni zawodnik Oklahoma City Thunder odmawia ustąpienia ze stanowiska.
"Komitet Wykonawczy oparł swoją decyzję na licznych przypadkach, które miały miejsce w ciągu ostatnich sześciu miesięcy." - czytamy w oświadczeniu - "Fisher działał na szkodę Unii, jego postępowanie w czasie negocjowania nowej umowy zbiorowej było sprzeczne z najlepszym interesem zawodników, odmawiał podążania za wytycznymi statutu NBPA, nie spełniał swoich obowiązków jako przewodniczący Związku Zawodników".
Derek Fisher jest przewodniczącym Unii Graczy od 2006 roku, jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez 2 lata. CBSSports donosi, że jedną z przyczyn takiego kroku ze strony zarządu NBPA mogą być naciski Fishera na przeprowadzenie audytu, który skontrolowałby działania biznesowe Unii. Komitet wykonawczy uważa to za nieuzasadniony ruch, taki audyt miałby kosztować od 200 do ok. 400 tysięcy dolarów. Według portalu, to kolejna odsłona wojny o władzę w związku pomiędzy koszykarzem a dyrektorem Unii Graczy - Billym Hunterem.
Sam Derek Fisher, podczas treningu rzutowego w Sacramento oświadczył, iż "Najszybciej i najlepiej teraz powiedzieć, że moją pracę przewodniczącego związku zawodników zawsze traktowałem bardzo, ale to bardzo poważnie".